Szukaj:Słowo(a): seroxat-skutki uboczne
Przyjmuje Seroxat od 10 dni , zauwazam lekka poprawe nastroju, ze skutkow
ubocznych wymienilbym dosyc mocne napiecie nerwowe (tak jakby lek)mozna to
podciagnac pod "podwyzszone cisnienie krwi" ktore jest w ulotce, no i
bezsennosc, ale ta zawsze mnie meczyla. Ale to podobno mija, i chyba to czuje
powoli. Pozdrawiam. Powodzenia
To ja raz jeszcze. B. się cieszę , że rozmawiamy na temat który nas
niepokoi.Wszyscy z nas są niepewni czy ten lek nam w końcu pomoże. Ja próbowałm
wczśniej coaxilu, fluoksetyny (chyba tak się pisze) i było bardzo żle. Skutki
uboczne przewyższyły znacznie skutki choroby. Po seroxacie było znacznie
łagodniej, chociaż na początku jego brania nie wiedziałam czy moje objawy to
choroba czy skutki uboczne. Ale teraz wiem że mi pomógł. Lekarz powiedział mi w
przypadku nawrotu choroby (oby nie!) leczę się tym samym lekarstwem. Trzymajcie
się ciepło seroxatowcy!
ja biorę seroxat wcześniej leczyłam poprzednią depresję lerivonem, ale teraz
przy tych proszkach dzień do nocy, zaczynałam seroxat od dawki 10 mg, teraz już
3 tydzię biorę 20 nie mam żadnych skutków ubocznych, ciśnienie które w lękach
mi się zwiększało mam sporo mniejsze moge sobie popijać codziennie kawkę,
wcześniej rzadko mogłam, trochę schudłam i wogóle powraca mi od kilku dni dobre
samopoczucie - biorę na noc pramolan na wylozowanie i siebie i psychiki 100 i
doraźnie w razie czego neurol 0,25 - seroxat polecam, ale każdy na leki inaczej
reaguje.
Pozdrawiam Monika
p.s w każdej ulotce o silnie działających lekach masz obszerny opis co, może
być, ale nie musi.
Ja biore seroxat ciut ponad miesiac. Poczatki były trudne, ale jak widze rzadko
kto po seroxacie nie ma skutkow ubocznych na poczatku. Od kilku dni mam
zwiekszona dawke bo mi brakuje chci do działania, ale ogolnie jest lepiej,
widze sens przyszłosci i jakos bedzie tylko strasznie mnie drazni ze nie moge
robic tego wystkiego co chciałabym. Ze nie moge wstac rano isc na trening i
zakupy posprzatac cos ugotowac poszalec z dzieckiem, nie mam na to siły leze i
dumam. Jedna aktywnosc dziennie, wyjscie na spacer na zakupy, bal
przebierancow, ale juz dwie rzeczy to za duzo. Nie mam do siebie cierpliwosci.
Wkurza mnie tezze maz raz ma cierpliwosc do mojej choroby innym razem nie
rozumie ze nie mam siły czegos robic. To wazne zeby miec wsparcie i zrzumienie
u najblizszych, a Ty jak piszesz masz jakis cos nie tak z rodzicami. To szkoda
to przeszadza w leczeniu odbiera siły przynajmniej mi. Pozdrawiam
Z ulotki wynika że w porównaniu z innymi lekami to jakaś rewelacja skutki
uboczne minimalne, nie koliduje z alkoholem, nie ma interakcji z innymi
lekami, nie powoduje wzrostu wagi jak nie psychotrop. Brałam go teraz przez
tydzień i nudnosci miałam na maksa tak wiec wracam do zaprzyjaźnionego
seroxatu tylko straciłam tydzeń na leczenie tym paskudztwem. Ale na stronie
firmy produkujacej Cipramil rozpływaja się na jego temat. Może u mnie to
bardziej uprzedzenie do tego leku ale zdecydowałam sie go odstawić.
Orlando zobacz na yahoo.
Pozdrawiam
kiciaczek2006 napisała:

> W końcu wynaleziono go w latach 80-tych .

Nie jest.Prozac-fluoksetyna powiedziałbym ma wielką przewagę nad innymi SSRI.
Tutaj przynajmniej można przewidzieć,ze nie ma długotrwałych skutków ubocznych
dla organizmu.Inne,nowsze to nie wiadomo co taki seroxat czy effectin spowoduje
w przyszłości.No zbadać tego na razie nie można a jak będzie nikt nie wie.Prozac
jest od tej strony stosunkowo bezpieczny.
W poważnych przypadkach nie przepisuje się leków z tej grupy co Prozac lub
Seroxat. Te leki to tzw. leki pierwszego rzutu i są stosowane do lekkich lub
srednich przypadków. Przychodzac do lekarza z lekką lub średnią depresją masz
bardzo duże szanse że ci przepisze właśnie SSRI ( np. Prozac, Seroxat)

W ciężkich przypadkach, jak to ktoś nazwał "jazd samobójczych" aplikuje się
inne leki ( silniejsze i z dużo większymi skutkami ubocznymi )

Jeśli chodzi o zwiększenie zdolności intelektualnych podczas brania SSRI to
jest to podobno dosyć typowe zjawisko.
lek
ile macie lat przyjmując seroxat ???//czy jakos tak........???????nie ma
skutków ubocznych?????/słyszałam ze po tym leku firma wyołacała odszkodowanie
rodzinie gdzie gdzoe pacjent po seroxacie zamordował zone córke itd.troche
brzmi odpychajkące zeby potem zasosowac na sobie ten lek no nie?
bluegirl18 napisała:

> ile macie lat przyjmując seroxat ???//czy jakos tak........???????nie ma
> skutków ubocznych?????/słyszałam ze po tym leku firma wyołacała odszkodowanie
> rodzinie gdzie gdzoe pacjent po seroxacie zamordował zone córke itd.troche
> brzmi odpychajkące zeby potem zasosowac na sobie ten lek no nie?
>

Po prostu ręce opadają ...
future.schock napisała:

> To zwiększ ilość browarków, ja się dobrze czuję:-)

Boże, aleś Ty jest ... xxxxxx
To, że Tobie nie szkodzi, albo nie zaszkodziło, to nie znaczy, że komuś innemu
nie może. Każdy ma inny organizm, inny mózg i inaczej reaguje zarówno na
alkohol jak i na serotoninę.
Weźmiesz na siebie odpowiedzialność, jak ktoś przez Ciebie np. wykorkuje?!

Oczywiście, że alkohol w niewielkiej ilości w połączeniu z lekami z grupy SSRI
nie powinien przynieść żadnych dramtycznych skutków, ale nie jesteś lekarzem,
żeby tak sobie rzucać tekstem >>To zwiększ ilość browarków<<.

Kompletnie nie masz za grosz wyobraźni, dodaj do tego chociaż ostrzeżenie, że
nie to nie jest zalecane, itp, a nie w taki sposób namawiać kogos, kogo nie
znasz i nie wiesz jak może zareagować!

To nie znaczy, że jestem święty, biorę seroxat (też z grupy SSRI) i pisałem o
tym, że nie zauważyłem żadnych przykrych objawów ubocznych związanych z
wypiciem alkoholu w dość niewielkiej ilości, ale nigdy by mi nawet przez myśl
nie przeszło rzucać propozycją, żeby ktoś wypił więcej!

Sorry, wkurzyłem się.

Gratuluję wyobraźni!
matt
Witam wszystkich stałych uczestników,

zaglądam tu dzięki linkowi umieszczonemu przez nevadę_blue na innym forum
(choroba afektywna dwubiegunowa), w którym od niedawna biorę udział.

Dzięki za informacje o seroxacie, biorę go od miesiąca, mam zdecydowanie więcej
niż 18 lat ;-) Ale i tak mnie zaniepokoiły informacje nt. możliwości
uzależnienia. To totalnie wbrew wszystkim informacjom, które posiadałem do tej
pory na temat SSRI...
Poza tym zaobserwowałem tylko jeden ze skutków ubocznych, za to dość przykry
dla normalnego życia faceta, poniżej kopiuję mój post z forum ChAD:

>>> Re: uwaga na seroxat
matt35 05.06.2004 14:43 odpowiedz na list odpowiedz cytując

Agawo,

czy mogłabyś podać link do tego artykułu.
Ja na razie odczuwam dość znaczny dyskomfort związny z jednym z objawów
ubocznych.
Zapytałem o to moją panią doktor - zaproponowała mi, żeby pociągnąć jeszcze
drugi miesiąc na seroxacie, bo nie chciałaby go tak naglae zmieniać, a potem
przejście na coś innego (nie pamiętam nazwy).
Na razie nie dopatrzyłem się innych skutków.

Daj znać, proszę.
matt <<<

Pozdrowienia dla wszystich uczestników forum
Ja brałem wszystkie rodzaje leków 3-pierścieniowe Anafranil(klomipramina)
150mg/dobe, 4-pierścieniowe-Lerivon(mianseryna)120mg/dobe i nowej generacji
SSRI-fluoksetyna 20mg/dobe, Seroxat(paroksetyna)20mg/dobe,Cipramil(citalopram)
20 mg/dobei NARI-Edronax(reboksetyna)8mg/dobe, SNRI-EFectin(wenlafaksyna)
300mg/dobe.PO tylu doświadczeniach z tyloma lekami przeciwdeprsyjnymi musze
stwierdzić , że tylko Anafranil postawił mnie na nogi.A więc 3 pierścieniowe
górą.Przy tym nie odczuwałem przy żadnym z branych leków skutków
ubocznych.Polecam Anafranil.
Brałem kiedys Doxepin razem z pramolanem a teraz biore seroxat rano (30mg) i
lerivon wieczorem (30mg).Zdecydowanie laki strszej generacji lepiej na mnie
dziłają.Działanie Lerivonu poczułem juz po miesiącu a seroxat biore 5 miesięcy
i lipa,średnio mi pomaga.Ale jak to ktoś napisał każdy organizm działa
inaczej,na mnie np.3,4 pierscieniowce niemialy skutkow ubocznych a po seroxacie
pierwszy miesiac to ciagle mlodsci a nawet wymioty.Dobór leków zalezy tez od
rodzaju depresji tzn. na psychogenna lepsze sa SSRI czyli np.Seroxat a na
depreche endogenną 3,4pirscieniowce.Oczywiscie sa i depresje mieszane ja np.
biore SSRI i 4 pierscieniowca.Jednak czasem starsze leki chociaż działają po
dłuższym okresie okazują sie lepsze
ja tez bralam duzo antydepresantow(OCZYWIWISCIE NIE NARAZ)i jeszcze po zadnym
niepoczulam poprawy,napisalam ze 4-tygodnie,bo lekarz tak mi mowil ze one
dzialaja po tym czasie,ja teraz biore seroxat i to jest pierwszy antydepresant
ktory biore juz 2-tygodnie,inne rzucalam po paru dniach bo niemoglam wytrzymac
tych skutkow ubocznych,teraz oprocz seroxatu biore xanax to on lagodzi skutki
pierwszego leku,mi juz zbrzydly te antydepresanty-ja juz chyba w nie
niewierze,uspokajajace lepiej na mnie dzialaja niz tamte.POZDROWKO
macie tiki po lekach?
Odkąd zaczęłam brać seroxat, potem efectin mam dziwne krótkie skurcze
mięsniowe, coś podobnego jak przy zasypianiu. Najczęściej "drgnie" mi ręka
lub noga. Czy to skutek uboczny antydepresantów? Macie podobne doświadczenia,
to minie, bo boję się, że nabawię się konkretnych tików.
jak przejść z Seroxatu na Asentrę
Chciałabym zacząć brać Asentrę boję się troche skutków ubocznych ale niestety
są one nie uniknione dlatego myślałam żeby rono brać po pół Seroxatu przez
tydzień a wieczorem 25mg Asentry a po tygodniu zacząć normalnie już 50mg
Asentry.Znacie może lepsze rozwiązanie?
ja po coaxilu byłam maksymalnie wku..ona, nastrój się nie poprawiał, a
skąłdałam się wyłącznie z agresji, szybko zmieniłam na inny
(równie "rewelacyjny" ale to juz inna historia), ale odstawienie bez bólu i
zadnych skutków ubocznych.

co do seroxatu - to jedno wielkie gó.., uzaleznia, objawy odstawienia są
wybitnie parszywe...

odrobinę pocieszające jest że nie tylko ja miałam takie szopki z prochami ;)
Wlasnie wrocilam z wyjazdu feriowego, ktory "dzieki" odstawieniu seroxatu
zostal mi skutecznie zepsuty. Wiedzialam mniej wiecej czego moge sie
spodziewac, ale to co przechodze jest koszmarem.
Oczywiscie lekarz twierdzil ze przez 4 dni mam byc na 1/2 dawki czyli 10mg, a
potem juz koniec i nic mi nie bedzie. Ja chcialam zrobic to powolutku, ale jak
3 dnia organizm mi zwariowal, to postanowilam ze tego gowna juz wiecej nie
wezme. No i zaczela sie jazda:(
Mam taka mysl, ze moze szanowni lekarze sami by sie pofaszerowali tym swinstwem
zanim stwierdza ze nie uzaleznia i jest nieszkodliwy???:/

Prosze o pomoc: ile to moze mniej wiecej trwac (bralam niecale 3 miesiace)?
Czy skutki uboczne cofna sie calkowicie, np. drzenie rak, zawroty glowy i te
cholerne zaniki pamieci? Jak moge na to zaradzic - mysle np. o preparacie z
milorzebu na pamiec:)
Pozdrawiam wszystkich na odwyku :P
Hmm, dziekuje za rade, ale nie skorzystam:) Nie chce sie juz pakowac w zadne
prochy, moj organizm po prostu kiepsko na nie reaguje - na seroxacie z kazdym
tygodniem bylo mi coraz gorzej zamiast lepiej. A zaczelam go brac bo lekarze
nie potrafiac mnie zdiagnozowac wyslali mnie do psychiatry: nerwica. Psychiatra
oczywiscie ochoczo przylaczyl sie do diagnozy, zaproponowal seroxat, a ja
poslusznie zaczelam go lykac, bo przeciez nie ma skutkow ubocznych.
Chyba wierzylam ze istnieja pigulki szczescia...
Efekt jest taki ze jesli nawet pare miesiecy temu mialam jakies tam objawy, to
po przygodzie z seroxatem marze zeby czuc sie tylko tak zle.
Co do odstawiania, to staram sie pic wode do oporu, jutro zafunduje sobie
warzywka i chyba sie przemecze (w koncu tydzien juz za mna). zeby juz tylko
minelo to uczucie tykajacego zegara w glowie tudziez bzyczenia przy poruszaniu
oczami:(
Aha, polecam imbir - ja biore ekstrakt, tabletki Zenzero - lagodza nieco
nudnosci, a przy tym sa naturalne.
Paxtin/seroxat czy juz mam zmienić lek?
zaczęłam brać przepisany Paxtin(chyba to to samo co seroxat sądząc po
składzie).Miałam lęki napadowe bez większej przyczyny, ściskanie w gardle,
chęć schowania się gdzieś i napady złości. Biorę go już tydzień nie
zauważyłam skutków ubocznych.Niestety znowu lęki się powtarzają choć nie mam
juz ataków złości- czy mam prosić o zmianę leku? Czy jeszcze poczekać trochę?
Czy obniżone libido wróci choć trochę do poprzedniego poziomu podczas brania
tego leku? Czy ktoś coś o tym wie? A moze komuś tez nie pomógł? Jeśli tak to
na co go zastąpiliście? Błagam o pomoc...
lexapro było dla mnie za drogie, więc tego akurat leku nie próbowalam, zwłaszcza że w grę wchodzi
wieloletnie leczenie.
brałam kilka leków nowszej generacji ale niestety skutki uboczne przewyższaly u mnie skutki
dobroczynne, więc musiałam pozostać przy trójpierścieniówkach.
Najgorzej chyba czułam się po seroxacie, ale na co komu taka wiedza, skoro jak wiadomo reakcje sa
indywidualne i nie ma najmniejszego sensu sugerować się tym jak czuli się inni.
idź do psychiatry i niech da ci jakiś w miarę nowoczesny lek.Zobaczysz po
miesiącu brania że lęki przejdą w większości a resztę musisz pokonać u
psychologa.Nie bój się leków i idź do tego lekarza bo jak to się pogłębi to
będzie naprawdę tragedia.Zresztą sam psycholog nie zawsze coś daje i trzeba go
często łączyć z psychiatrą.Skąd ja to znam że się boisz ludzi?Też miałem fobię
społeczną i mi pomogły jedynie leki a psycholog niestety nie za bardzo,więc
widzisz że leki to dobry pomysł.Oto leki jakie mogą się przydać :
seroxat,cital,efectin,fevarin i ewentualnie fluoxetyna.Inne też moga się okazać
pomocne ale te co wymieniłem nie szkodzą,nie uzalezniają i mają chyba najmniej
skutków ubocznych.Aha jest jeszcze asentra ale po niej niestety mogą wystąpić
bóle głowy i kosztuje sporo ale efekt jest niezły.Poradź się psychiatry i
powiedz o lęku bo to pewnie jest fobia społeczna a to lekami da się
wyleczyć.Daję 90% że lekarz przepisze ci któryś z wymienionych leków bo działają
też przeciwlekowo.Pamiętaj że działanie zauważysz dopiero po miesiącu i z
poczatku brania lekarstwa możesz czuć się źle ale po czasie nastąpi
poprawa.Spróbować warto i nie bać się leków też:) Powodzenia
Ja biorę Seroxat od kwietnia i bardzo go sobie chwalę. Skończyły się lęki,
ataki paniki, depresja. Jeśli złapie mnie jakiś atak prawie zawsze umiem go
opanować (ostatecznie biorę jakiś uspokajacz). Nie miałam żadnych skutków
ubocznych związanych z jego braniem. Lekarka powiedziała że jeśli będę go
ostawiać pod jej kontrolą to nie będzie żadnych sensacji. Wcześniej brałam
Effectin 1,5 roku bez żadnych pozytywnych rezultatów. Próbując odstawić go z
dnia na dzień mało się nie przekręciłam. Asentry niestety nie brałam. Pozdrawiam
co wiecie o effectinie?skutki uboczne?
Lekarz powiedział że możliwa jest u mnie zamiana seroxatu na effectin.Radzi
jeszcze poczekać ale sama juz nie wiem.Lęki się znowu pojawiają ale ja z
zasady boje sie skutków ubocznych. Po seroxacie nie miałam zadnych prawie. Co
wiecie o effectinie?????????????
Ja także po seroxacie nie miałem skutków ubocznych, ale po kilku miesiącach
brania zdecydowałem się n coś innego. Brałem effectin przez 3 tygodnie, już
teraz nie powiem dokładnie jakie miałem efekty uboczne, ale na pewno były
uciążliwe, bo szybko chciałem odtawić ten lek. Najgorsze jednak było, że miałem
straszne trudności w odstawieniu effectinu po 3 tygodniach brania - straszna
męczarnia okupiona kilku dniowym cierpieniem, ale w końcu udało się odstawić
ten lek. Ale z Tobą może być zupełnie inaczej.
zaczynam brac rexetin/seroxat czego sie spodziewac
Czesc.
Dokladnie dwa lata temu zaczynalam brac seroxat i nie mialam zadnych
przykrych skutkow ubocznych poza sennością. Miałam rok przerwy i teraz znowu
zaczynam brać paroxetynę - tym razem rexetin. Dziś przyjęłam pierwszą dawkę
10mg (pół tabletki). Poczytalam sobie troche w internecie na temat skutkow
ubocznych brania paroxetyny. I oczywiście już czuję się fatalnie jak
dowiedziałam się, co może mi się przytrafić. Ogarnia mnie paraliżujący lęk.
Czy ten lęk to może byc skutek rexetinu, czy też poprostu się nakręciłam?
odpowiedzcie prosze.
W zasadzie to nie powinnaś spodziewać czegoś nowego - w końcu bierzesz
paroxetyne po raz kolejny, tylko inna nazwa handlowa.
Ja Seroxat brałam 3 razy w ciągu 8 lat i za każdym razem żadnych skutków
ubocznych, samopoczucie w górę (no, nie mówię o odstawieniu bo to insza
inszość...)
wszystko w normie. te dziwne odczucia na skorze to sie chyba nazywaja
parestezja. przetrwaj a bedzie lepiej. seroxat przewaznie pomaga na nerwice
lekowa. sama taka mam, dlugo bralam inne leki ale dopiero po seroxacie wrocilam
do normy.

moj pscyhoterapeuta uwazal, ze to za wiele dobrego. ale ja sobie chwalilam, a
robilam to juz dwa razy:
- jako oslone i ulge przy wprowadzaniu seroxatu dostalam alprazolam (to chyba
afobam w PL) 3x0,5mg dziennie (to faktycznie sporo), po dwoch tygodniach
zaczelam z tego schodzic po 1/2 tabletki na tydzien. bez zadnych sensacji, i
skutkow ubocznych wprowadzania seroxatu nie mialam zadnych a dobrze sie czulam
zanim on zaczal dzialac.
owszem, przez pierwsze 3 dni moglam spac ciagle - ale mysle, ze organizm
upomnial sie o swoje po tygodniach skrajnego napiecia.
zapytaj lekarza, pewnie wystarczy nawet mniej tego afobamu, ja wolalam postawic
na pewniaka.
glowa do gory, bedzie dobrze
bylam u psychiatry
bylam u psychiatry i tez byla przeciwna lekom.Wypisala mi seroxat na moją
prośbe:/ ale juz sama nie wiem czy warto go brać.Leki pomagają w leczeniu
objawów ,jedynie psychoterapia moze wyleczyć.Może lepiej pić ziółka bo
przynajmniej nie uzależniają i nie wywolują skutków ubocznych.Co
radzicie?Zaczynac z tym seroxatem?Na psychoterapie pójde dopiero na
jesieni..pozdrawiam
To świetnie, że się wybrałaś :) Moim zdaniem dobrze będzie jak do czasu
rozpoczęcia terapii będziesz się wspierać lekami, to pomoże Ci zarówno w życiu
codziennym jak i w oczekiwaniu na terapie. (Ja miałem tak samo).
Co do brania leków, to moja pani doktor powiedziała mi, że leki tego typu co
seroxat (bo ja właśnie jego odpowiednik brałem) nie uzależniają, a co do skutków
ubocznych to owszem były ale pojawiły się dopiero po 2 tyg. i po ok. 4-5
tygodniach przyjmowania leku ustąpiły. Nie było to nic strasznego i nie zdarzało
się często (u mnie były to "wieczorne" drgawki a raczej takie coś jakby mi
ciarki przebiegły po całym ciele, najcześciej gdy ziewałem).

Pozdrawiam i gratuluje wizyty :)
depresyjka4 napisała:

> seroxat ma podziałkę. co do mnie to zaczynalam od razu brać calą. po co się
> bawic w jakies dzielenie...?
> pzdr
>
po to na przyklad, zeby nie miec natezonych skutkow ubocznych: zawrotow glowy, mdlosci, pocenia sie.
Ja radze dwa tygodnie po pol tabletki. Z pewnoscia nie bedzie problemow z dzieleniem.
seroxat jest przede wszystkim lekarstwem na fobie spoleczna. i z doswiadczenia
wiem, ze dziala. dziala rowniez lekko antydepresyjnie, ale wg mnie nie jest to
jego podstawowy cel. rzeczywiscie najlepsze efekty sa, gdy polaczy sie go z
terapia, najlepiej grupowa. ja bralam go przez jakies 7 miesiecy. rzeczywiscie
na efekty trzeba poczekac :) ale sa!!! jakie mialam objawy: pierwsze dwa
tygodnie bylam caly czas spiaca. do miesiaca - drgawki przed zasnieciem i w
trakcie snu. w drugim-trzecim miesiacu brania - kosmiczna euforia. a potem
wszystko sie powoli wyrownuje. jesli chodzi o powrot do zycia, to nie mialam
ZADNYCH skutkow ubocznych. z tym, ze stopniowo zmniejszalam sobie dawke przez
ostatni miesiac. cena jaka placilam to bylo ok 100 zl za opakowanie, ale z tego
co widze w postach moze rzeczywiscie stanial. w kazdym razie terapia + seroxat
pomogly mi na fobie spoleczna, ale trwalo to kilka miesiecy. i teraz moge to
spokojnie napisac, bo leczylam sie ponad rok temu, od wielu miesiecy nie biore
seroxatu, a objawy nie wracaja.
Witam.

No cóż... Zabrzmi to pesymistycznie, ale to tylko moje zdanie, oparte na tym,
przez co przeszedłem...
Zażywałem różne leki, w tym też Seroxat. A dokładnie jedną tabletkę Seroxatu,
bo dostałem po niej takich objawów, że omal nie wylądowałem w szpitalu... Już
dzwoniłem po pogotowie... Zapewne każdy inaczej reaguje na różne leki, a ja na
ten zareagowałem koszmarnie... Zresztą różnych skutków ubocznych dostawałem za
każdym razem kiedy zażywałem nowe lekarstwo antydepresyjne. Po kilku tygodniach
objawy ustępowały (o ile zdołałem tyle wytrzymać) i stan zdrowia poprawiał się.
Za każdym jednak razem poprawa była coraz mniej wyraźna. Przy odstawianiu leków
też dostawałem różnych przykrych skutków ubocznych, a po jakimś czasie choroba
(zaburzenia lękowo-depresyjne) wracała. Pomogła dopiero (nie do końca - o czym
w innym wątku) 12-tygodniowa terapia grupowa.
Dlatego nie zażyję już nigdy żadnego leku antydepresyjnego. Tylko psychoterapia.

Pozdrawiam: Leesior
Paroksetyna przecież też jest głównie na depresje. Jako lek na fobie zarejestrowano ją później. Jedno i drugie to SSRI, a z nimi tak jest, że dopasowuje się do pacjenta troche metodą prób i błedów. Jak jeden nie działa lub ma dokuczliwe objawy uboczne to zmienia się na inny, aż znajdzie się taki, który działa i nie ma skutkow ubocznych. Inna sprawa, żeprzy lekach psychiatrycznych duże znaczenie ma efekt placebo i dobrze jest gdy pacjent wierzy w dany lek, dlatego też lekarze często ulegają i przepisują ten lek w którego wierzy pacjent. Ja za pierwszym razem dostałem Asentre, ale miałem po nim tachykardie i jak przyszło do zmiany to lekarz chciał mi zmienić na jakiś inny ale nie pamiętam nazwy to zrobiłem pewnie tak mocno zawiedzioną mine, że spytał mnie co bym chciał dostać i wtedy powiedziałem o Seroxacie. Wtedy stwierdził, że w takim razie mi go wypisze, bo wiara w lek jest ważna.
O co do leków to ja mam tak samo - boję się skutków ubocznych, moja wątroba do
najzdrowszych nie należy, poza tym boję się "bolesnego" odstawiania leków np. w
razie ciąży... więc się męczę, a opakowanie seroxatu sobie leży... a pomagał mi
i na pewno do niego kiedyś powrócę...Wybieram się na psychoterapię ale jeszcze
nie teraz, może za 2 miesiące...
ja bralem seroxat przez 2 lata i powiem ze jest bardzo dobry, tyle ze na
poczatku senny bylem i bylem impotentem hehe no zreszta tam to jest wymienione
jako skutek uboczny, potem powoli energia wrocila ale i tak sennosc byla do
konca chyba, nie pamietam juz, w fobii to nawet uwagi nie zwracalem na sfere
uczuc, taki chaos duszy.
Właściwie nie powinienem odpowiadać, bo piszesz wyjątkowo chamsko, ale odpowiem. U mnie też kolejny rok bez choroby, tzn. fobii, teraz borykam się raczej z tym, ze pewnych rzeczy przez fobie się nie nauczyłem i muszę się ich uczyć o parę lat później niż rówieśnicy. To dla każdego jest trudne nie tylko dla byłego fobika. Zapytaj o to kobiety, które wracają na rynek pracy po długim okresie macierzyńskim, albo osobę, która wzbudziła się po paru latach ze śpiączki.
Ja też nie muszę wierzyć w twój brak choroby. Zapytasz pewnie, czemu w takim razie tu jestem, jeśli jestem zdrowy, odpowiedź może być pewnie taka sama jak twoja na to samo pytanie. Co do "mojej specjalności" to pewnie przez celowe działanie, a nie spustoszenia w mózgu od narkotyków nie pamiętasz, że było to w temacie o ubocznych skutkach brania Seroxatu i zdarzyło się jednorazowo w ponad 30 stopniowym upale, w autobusie pewnie było ponad 40 jeśli nie więcej. No cóż szczerość nie zawsze się opłaca, zawsze znajdzie się idiota, który wykorzysta to przeciwko nam. Ludzie z chorą tarczycą pocą się nadmiernie i w mniejszych temperaturach. Piszemy tu co prawda anonimowo, ale czasem o bardzo przykrych dla nas zdarzeniach, a ty tego typu chamskim wpisem na pewno nie przyczyniasz się, żeby inni forumowicze otwarcie pisali o swoich przypadłościach. To właśnie Ty i Euforyjka zniszczyliście swoim chamstwem fajny klimat zaufania, jakie to forum miało u swojego początku.
Więcej na twoje posty nie odpowiadam, bo z chamem to jest tak, że najpierw cię sprowadzi do swego poziomu, a potem pokona w walce na chamstwo, w której jest lepszy.
LEKI <-----> TRICH
Dziewczynki,
widzę, że wiele z Was miało juz doświadczenia z lekami, które mają nas
wesprzeć w walce z trich. Proponuję w takim razie - podzielmy się opiniami,
kto co brał i z jakim skutkiem.

Ja generalnie (jak już wspominałam), mam jeszcze problem z depresją, która
się sprzęga z trich - takich osób może być więcej.
W Stanach piszą, że skuteczne na trich bywają różne leki psychotropowe, ja
brałam Cipramil i Seroxat. Perfekcyjnie wyciągnęły mnie z depresji, ale nie
bardzo pomogły w trich...
Za to zaczęłam brać Anafranil, ale nie byłam w stanie przekroczyc dawki 10
mg - czułam sie strasznie i efekty uboczne leku nie dawały mi żyć i pracować.
Anafranil tłumi chęć wyrywania, ale z kolei w moim przypadku spowodował także
to, że nie rozumiałam, co się ze mna dzieje i co sie dzieje wokół. Stąd
odpadł, jako że mam pracę wybitnie umysłową...

Na razie tyle tych moich doświadczeń. Prosze, dajcie znać, czym byłyście
leczone. Może wspólnie dojdziemy do tego, że są leki "lepsze" i "gorsze" )
choc doskonale wiem, że to sprawa swoista).

Ściskam

Krysia
:(
tym gum nie jem tak duzo wcale..dzis rano ledwo moglam z domku wyjsc;( bez
tabletek (zawsze biore dwa loperamidy, bo jeden kompletnie nic mi nie daje)
naprawde musialabym zostac:( bylam sie zapisac do lekarza, jutro ide..no
zobaczymy..to jest rodzinny lekarz,ale moze gdzies mnie skieruje..oby,bo napr
zaczynam wpadac w duuzy doelk. a co do psychotropow..bralam seroxat, chyba nie
bylo skutkow ubocznych..moze taki,ze ciagle bylam senna..ale teraz tez jestem
zmeczona, non stop..teraz sie uzalam nad soba troche:P ale naprawde coraz
gorzej sie czuje:(
Aha, przy wyborze leku przeciwdepresyjnego sugerowałbym się jego jakością i
małymi skutkami ubocznymi. Niestety, te "lepsze"-nowsze leki są drogie.
Istnieją leki przeciwdepresyjne i uspokajające za kilka złotych, niestety takich
absolutnie nie polecam.
Coaxil jest względnie mało szkodliwy. Efectin już gorszy.
Niektórzy zachwalają Seroxat, ale po nim spada libido.
uwaga na seroxat
polecam notkę we wczorajszej wyborczej nt tego leku. Producentowi zarzucono
ukrywanie nkt badań dotyczących możliwych skutków ubocznych UWAGA: u osób
poniżej 18 roku życia przy długotrwałym leczeniu. Głównie możliwość
uzależnienia i brak skuteczności. Mam nadzieję, że nikt tak młody tego nie
bierze.
Pozdrawiam
Agawo,

czy mogłabyś podać link do tego artykułu.
Ja na razie odczuwam dość znaczny dyskomfort związny z jednym z objawów
ubocznych.
Zapytałem o to moją panią doktor - zaproponowała mi, żeby pociągnąć jeszcze
drugi miesiąc na seroxacie, bo nie chciałaby go tak naglae zmieniać, a potem
przejście na coś innego (nie pamiętam nazwy).
Na razie nie dopatrzyłem się innych skutków.

Daj znać, proszę.
matt
Witaj!

ja mam z tym do czynienia od ponad roku. Polecam. Nie ma skutkow ubocznych
przynajmniej w mym przypadku i na pewno w dol nie sciaga (wlasnie takie
doswiadcznenie mialam z depakine). Pomimo tego, ze jestem na lamitrinie biore
dodatkowo antydepresanty; do niedawna byl to seroxat , teraz - bioxetin. Ale li
tylko dlatego, ze kilka miesiecy nazad mialam ciezka depresje. Ponad to cierpie
na zaburzenia odzywiania, a wlasnie te antydepresanty wspomagaja leczenie tego
swinstwa (natrectw). Przypuszczam, ze niedlugo odstawie antydepresanty ze
wzgledu na ewentualnosc przestrzelenia sie w manie.

Lamitrin ma jedna zasadnicza wade. cena! jest refundowany tylko dla
padaczkowcow miesieczna leczenie przy mojej dawce kosztuje mnie ok 300
zeta. Jednak wiem z pewnych zrodel, ze zlozony zostal wniosek o ustanowienie
lamitrinu refundowanym lekiem rowniez dla cierpaiacych na dwubiegunowke. Mam
nadzieje, ze stanie sie to wkrotce. Jesli masz lekarza, ktory jest w stanie isc
na przekrety, to a nuz uda Ci sie uzyskac recepte na lamitrin refundowany, choc
to niezmiernie watpliwe. Tak czy siak - POLECAM ten specyfik!

Pozdrawiam serdecznie
ja
Nie, ja biore seroxat. Parotexyne. Ale właśnie naczytałem się wyników badań z
których wynika, że escitalopram wykazuje dużo wiekszą skuteczność i wywołuje
zdecydowanie mniej skutków ubocznych niż inne substancje stosowane w SSRI i
dlatego jestem ciekaw. W ogóle mało się porusza tematów odnośnie leków na tym
forum. Ciekawy jestem czym leczy sie forumowiczów szanownych i w jakich
dawkach:)
silność działania poszczegolnych lekow na poszczególnych osobników to rzecz bardzo względna.
Mi pomógł i usunął najdokuczliwsze objawy, ale jednocześnie nie ustąpiły mi do końca skutki uboczne
ktore pojawiły się w trakcie leczenia, pomimo 8 miesięcy brania leku.
Może nie zaraz, że zamienił stryjek siekierkę na kijek, ale mdłości i zawroty głowy już mi się trochę
znudziły.
Po seroxacie miałam tylko skutki uboczne.
najszybciej seroxat usunal mi lęki ( a raczej napady paniki)bo lęki byly ale
nie tak duze
nastepny etap to deprecha...nic mnie nie cieszylo
minelo po okolo tygodniu
sily i energia ( to byl u mnie najwiekszy skutek uboczny zupelny brak sił )
wrocily po 2 miesiacach
spie super
nie tyje:)
depakine chrono + Seroxat
witam wszystkich
cierpię na depresje mialem wiele leków i zaden jakoś nie był skuteczny ,aktualnie dostałem seroxat + depakine chrono ,ale nie wiem czy to dobre polaczenie bo czytałem ze depakina ma troche skutków ubocznych ,jakie jest wasze zdanie i doswiadczenia z depakine ??
to jest tak, ze kazdemu pasuje inny lek.

np. kiedys bralam amitryptyline, kazdy narzekal, a mnie pomogla. na pramolan
narzekaja, a mnie pomogl. na seroxat narzekaja, a ja tez go lubie i nie mam
zadnych skutkow ubocznych, o ktorych ta mowią :) moja kolezanka zachwala
asentre, ktora tez zachwala moj lekarz, wiec moze jak Ci seroxat nie pomoz
sprobuj asentry.
a na gardlo najlepszy jednak cholinex a nie septolete :-)

Krotko - Seroxat, XANAX bardzo doraznie! i tabletki uspokajajace Labofarmu -
moi faworyci :-)

wazne jak dziala na Ciebie dany lek.

pozdrowienia :-)
2 pierwsze dni byly zle.
pozniej sytuacja zaczela się normowac.
po seroxacie nie mam zadnych skutkow ubocznych i wszystko jest jak najbardziej
ok.
zawsze na poczatku leczenia sa problemy, wiec trzeba je najprosciej w swiecie
przeczekac - czasem 2-3 tygodnie.

a czemu nie bierzesz juz asentry ? Mowia, ze to dobry lek i lekarze teraz
chetnie zapisują ;-)
Ja biore seroxat od kwietnia 2003 r. Lekarz powiedzial mi ze to najlepszy lek. Poczatkowo
bralam jedna tabletke dziennie jak ty, teraz biore jedna co drugi dzien. Kazda zmian w
dawkowaniu powoduje u mnie wielotygodniowe dolegliwosci w postaci np. zawrotow glowy. Na
poczatku bylo to samo: zawroty glowy, uczucie goraca, sennosc itd. Natomiast musze
powiedziec, ze ataki paniki, ktore pojawialy sie u mnie przed terapia sa coraz rzadsze i jestem w
stanie nad nimi zapanowac. Wydaje mi sie ze skutkow ubocznych nie jestesmy w stanie sie
pozbyc przez caly czas przyjmowanie seroxatu, ale cos za cos.. ja przynajmniej jestem w
stanie pracowac.......
ja was nie rozumiem :)) jesli chodzi o mnie to zapieram sie nogami i rekoma
zeby nie brac seroxatu np. wyszukuje wszystkie skutki uboczne jakie ten lek
powoduje i ciesze sie ze mam argument przeciwko braniu tych lekow :)
sluchajcie a moze tak jak sa prochozercy :) sa i ci ktorzy sie tych prochow
boja albo wrecz brzydza?? co to za przyjemnosc miec ograniczona swiadomosc np?
ble ohyda :))
pozdrawiam WAs

pees aha, serio po seroxacie sie tyje???? :D
Zoloft - proszę o informacje
kilka dni temu zaczęłam stosować Zoloft. Nie jest to mój pierwszy
antydepresant, niestety, brałam już efectin i seroxat. proszę o info na temat
skuteczności tego leku, ewentualnych skutkach ubocznych, szybkości "wkręcenia
się" pozytywnego działania, oraz interakcji zoloftu z alkoholem.
No to przybij piątkę - wiekowo i jeżeli chodzi o długość leczenia się idziemy
łeb w łeb!
Tylko ja jadę (jechałam?) na innym zestawie leków. Od 1997 r. przez ok. 3 lata
Seronil, potem przerwa,a teraz Seroxat - też z przerwami na okresy zdrowia.
Też wydaje mi się że to depresja endogenna, bo powraca bez żadnych przyczyn,
także usłyszałam diagnozę: nerwica depresyjna. Tylko że ja na lekach funcjonuję
ZUPEŁNIE normalnie, bez żadnych skutków ubocznych leków, i nie miewam "drugiego
bieguna".
I chyba już przywykłam do myśli, że z tymi lekami to już chyba raczej do końca
życia....
seroxat:))
wlasnie wklepalem w google "seroxat" hmm i odrazu zauwazylem pewna ciekawa
rzecz a mianowicie na stronach polskojęzycznych wszedzie sa strony na temat
depresji no i opisu leku seroxat itd. ale wybierajac strony angielskojezyczne
juz pierwszy link jak i kolejne sa na temat uzaleznienia od seroxatu i jego
skutkow ubocznych.hmm ciekawe dlaczego tak jest ;))
Seroxat/rexetin jest jednym z wielu lekow antydepresyjnych, jestem pewna ze inne moga byc z
powodzeniem i bezpiecznie stosowane. Niestety bardzo czesto psychiatrzy nie biora pod uwage
schorzen somatycznych, wiec dobrze by bylo z hematologiem sie spotkac, i razem z nim podjac
decyzje jaki lek bedzie bezpieczny, a jest ich naprawde sporo do wyboru. Na "uspokajaczach" typu
afobam nie powinnos sie zbyt dlugo być.
Ja tez bardzo zle znosilam seroxat, nie mialo to co prawda odzwierciedlenia w wynikach badan, ktorych
zreszta nikt mi nawet nie zlecil, ale tez musialam zrezygnowac z tego leku z powodu skutkow
ubocznych. Natomiast na forum Chad byl kiedys poruszony watek zagrozenia bialaczka i lekow jakie to
zagrozenie wywoluja, (wlasnie tegretol i seroxat z tego co pamietam) wiec problem najwyrazniej nie
jest odosobniony.
Mi najbardziej zależy na działaniu przeciwlękowym. Depresja po woli bieże się z
moich lęków. Strach przed wyjściem z domu, że mi będzie słabo - strach przed
zostaniem samej w domu (bo jak coś mi będzie to nikt mi nie pomoże ) I tak w
kółko sama się nakręcam. Leczę się już 4 lata. Na początku lekarka
eksperymentowała ze mną (państwowa poradnia) - seronil, coaxil, imipramina. W
końcu się zdenerwowała , że już więcej leków nie ma i nie wie co mi dać (po
tych nie było efektów).Zmieniłam lekarkę (też przych.państ.)i ta dała mi
Efectin 75ER . Brałam go 1,5 roku. Na początku lęki trochę minęły a potem
utrwaliły się na jednym poziomie. Nie byłam wyleczona a pani doktor
powiedziała , że widocznie więcej się nie da wyleczyć i że będę musiała brać do
końca życia Efectin. Dopiero jak parę razy zaliczyłam pogotowie (silne napady
paniki i lęku) zmieniła mi na Seroxat. Zaczęłam go brać 8 maja ( w pogrzeb
papieża) i mało ja nie umarłam. Nie wiem czy z odstawienia Efectinu czy z
seroxatu. 2 dni "jeździłam na extra karuzeli" Skutków ubocznych chyba nie mam
ale i tych pozytywów nie widzę. Może lęk jest ciutek mniejszy, ale rano
codziennie biorę 5 mg cloranxenu. A nie raz powtarzam w ciągu dnia jak
mnie "złapie". Nie mam myśli samobójczych ale takie życie jest przesrane. Moje
życie uzależniłam od lęków......
Na poziom serotoniny wpływaja też np. takie leki jak seroxat i asertin. Mają
mało skutków ubocznych, jednak np. w boreliozie mogą byc troche niebezpieczne i
nawet wzmagać niektore objawy, szczegolnie u osob ktore maja przewlekła
borelioze i zaburzenia krazenia mózgowego. Jednak te leki nie powoduje chyba
skutkow na tyle negatywnych, zeby ich w razie jak juz nie ma wyjscia ich nie
sprobowac.
Bulimię też się leczy(można leczyć z dobrym skutkiem) zażywając seroxat.Niech
lekarz ci go da a życie będzie łatwiejsze i wyjdziesz z tej amfy
cholernej.Zaryzykuj zwłaszcza że seroxat jest bezpieczny,nie powoduje objawów
ubocznych tylu co stare leki antydepresyjne,działa skutecznie i jest dosyć nowy
a przynajmniej uważa się że w depresji leki jakie najlepiej pomagają i są
najlepiej tolerowane to SSRI czyli m.i.n seroxat-ssri-selective serotonine
reuptake inhibitor czyli selektywny inhibitor zwrotny serotoniny
bonobo44
tak sobie czytam to co napisałeś i z jednym nie mogę się zgodzić. bo z depresją
idzie sie do psychiatry a nie do psychologa, o ktorym ty kilka razy
wspomniałeś. psycholog jak wiadomo nie moze przepisywac leków, które są tak
pomocne w walce z depresją. a sama głupia rozmowa niewiele da i tak, bo mózg ma
po prostu za niski poziom serotoniny, dlatego trzeba trzeba brac leki, które go
podwyższą. między innymi bardzo zachwalany przeze mnie seroxat, ktory
poleciłabym wszystkim, którzy mają depresję. choć ma mnostwo skutków ubocznych
i zmienia osobowość człowieka, to jednak dobry jest. uczucie euforii
praktycznie nigdy nie mija po nim. są czasem chwile zalamki, ale bardzo rzadko
i nie są tak intensywne jak niegdyś.
wielka zaleta tego leku to całkowite wręcz wyzbycie się wszystkich negatywnych
myśli i emocji. jakoś tak się dzieje, że to co każdego przęcietnego człowieka
nigdy nie chorującego na depresję by zdołowało, na osobę biorącą seroxat nie ma
żadnego wpływu i spływa jak woda po kaczce. toteż uczucie szczęscia nie
opuszcza mnie juz od dawna, bo niczym się nie przejmuję i nic a nic nie jest w
stanie mnie zmartwić.

pytanie do bonobo44: o co konkretnie chodziło w tej twojej nerwicy? co było jej
przyczyną i w jakich sytuacjach byłeś najbardziej znerwicowany?

piszesz, że brałeś jakieś środki uspokajające, co to było? takie zwykłe ziołowe
tabletki uspokajające co są w aptece bez recepty czy coś innego?
Spokojnie odstawiam lek pod kontrolą lekarza.Powiedziałem mu jak dobrze się
czuję i że poradzę sobie.Lekarz powiedział że się cieszy i żebym
odstawiał.Oczywiście biorę 10mg na dobę seroxatu więc lekarz powiedział że to
minimalna dawka i żebym odstawił go nagle.Oczywiście wiem że migrena mi powróci
za kilka dni od niebrania antydepresantu dlatego muszę przeżucić się na lek
przeciwmigrenowy "divascan" który zaczyna działać po tygodniu dopiero.Mam
napięciowe bóle głowy-czyli rodzaj migreny.Jest to bardziej przerąbane bo mam
zawroty,bóle głowy,mdłości,słabość i uczucie grypy codziennie non stop.Ale
naszczęście divascan pomaga w 90%?Jest to lek przeciwserotoninowy i nie wiem co
to znaczy ale blokuje on receptor beta1? Który właśnie odpowiada za uczucie bólu
chyba i skoro divascan go blokuje to bóle migrenowe są dużo mniejsze albo ich
nie ma.Jest to lek 5-HT1.Spokojnie to jest bezpieczny lek i w ulotce pisze że
nie było przypadku przedawkowania,można łczyć z innymi lekami,nie ma skutków
ubocznych i co najważniejsze można go brać przez całe życie bo jak w ulotc e
jest napisane "nie zaobserwowano objawów ubocznych ani żadnych zmian po
stosowaniu leku dłużej niż 20 lat".Ogólnie jak sobie wyjaśniłem co to śmierć i
pogodziłem się z pewnymi sprawami to wszystkie obawy psychiczne odeszły.Nie jest
powiedziane że nigdy nie wrócę do seroxatu bo kto wie jak będę się bez niego
czuł za kilka miesięcy ale liczę na to że będzie dobrze czego i wam drodzy
forumowicze życzę.Koniec i bomba a kto to czytał ten trąba;p
Ja biorę już drugi raz. Nie mam żadnych skutków ubocznych, w obu terapiach
seroxat był i jest bardzo skuteczny. Z antydepresantów, jakie przerabiałam, ten
jest dla mnie najlepszy. Pięknie wyłączył mi lęki no i nastrój też baaardzo
poprawił. Mam nadzieję, że Tobie też pomoże.
Ze wszystkich tego podobnych leków najbardziej pomógł mi seroxat. Biorę go od
kwietnia w dawce 20 mg. Jestem bardzo zadowolona. Żadnych skutków ubocznych ani
na początku ani teraz (może trochę waga mi wzrosła). Biorę go na agarofobię i
lęk napadowy. Polecam. Chociaż spróbuj, może i tobie pomoże. Jeśli wcześniejsze
leki nie pomogły to co szkodzi spróbować. Powodzenia.
Zacytuję miriam 11
"Ja biorę już drugi raz. Nie mam żadnych skutków ubocznych, w obu terapiach
seroxat był i jest bardzo skuteczny. Z antydepresantów, jakie przerabiałam, ten
jest dla mnie najlepszy. Pięknie wyłączył mi lęki no i nastrój też baaardzo
poprawił. Mam nadzieję, że Tobie też pomoże." Amen.
Tak lek jest znany ze skutków ubocznych i senności oraz tycia jednak kosztuje
kilka złotych? Chodzi mi o mianserin-polski odpowiednik jest tani.Czy pomaga?
Niektórym tak a innym nie dlatego to zależy od farta chyba.10-20 mg podaje się
często na noc wraz z innym lekiem na dzień żeby zwiększyć skuteczność leczenia a
wtedy objawy uboczne lerivonu są małe.Dawka 30mg to chyba taka minimalna żeby
można było lek brać sam bez połączenia z innymi.Także raczej lepiej iśc do
psychiatry i prosić o inny lek jeżeli senność wam bardzo przeszkadza.Ja brałem
lerivon 10mg na noc i seroxat 20mg na dzień i powiem wam że było ok.Sam lerivon
brany na noc bez innych leków strasznie usypiał,otępiał,wysuszal jamę ustną,piło
się soki litrami oraz powodował wilczy apetyt.W połączeniu z innymi lekami jest
to dobre uzupełnienie.
artykul Newsweek min.o seroxacie

w szoku jestem po przeczytaniu tego:

Tak o liście groźnych leków w aptekach pisze Newsweek Polska nr 35/2005 z dn.
4.09/05 , m.in.;
Lek koncernu Merck, vioxx, mógł spowodować śmierć ponad 70tys. ludzi, w tym
300 Polaków. Firma zatrzymała produkcję preparatu po sześciu latach.
Problemem pozostają inne podejrzane leki, z których wycofaniem producenci
również zwlekają.

Celebrex - lek przeciwbólowy z tej samej rodziny co vioxx i o tych samych
skutkach ubocznych - jest obecny na rynku od 1998 roku. Zażywa go w Polsce 2
tys. chorych.

Prozac - preparat z grupy leków antypresyjnych, zwiększa ryzyko popełniania
zabójstw przez osoby młode.

Ritalin -antydepresant dla dzieci i młodzieży, uszkadza mózg i zwiększa
ryzyko raka, przepisywany przez lekarzy od 50 lat.

Paxil (polska nazwa: seroxat) - zamiast leczyć z depresji, prowadzi do
załamania psychicznego i samobójstw u młodych pacjentów. Na rynku od 14 lat.
Tarja, wiem jak bardzo sie obawiasz Seroxatu. Ja tez mialam okropne przezycia
po Lexapro i pozniej po Zolofcie, ale wiedzialam ze musze zaczac cos brac.
Mialam strasznie wysokie cisnienie!
Wiec znalazlam innego lekarza, opowiedzialam mu o tych wszystkich historiach z
lekami i on wypisal mi recepte na Seroxat. Jeszcze pamietam, jak w gabinecie
okropnie plakalam a doktor wzial mnie za reke i powiedzial ze seroxat bedzie
dla mnie wlasciwy. I chyba tak bardzo chcialam mu uwierzyc, ze przestalam
studiowac ulotki i internet w poszukiwaniu skutkow ubocznych i bylo juz lepiej.
Pozdrawiam
Ja kiedyś brałam seroxat, nie miałam przykrych skutków ubocznych, o których tu
piszą. Odstawiłam także bez żadnych problemów. A brałam rok czasu. Przestałam
brać, gdy byłam na dawce 10mg/dzień. Naprawdę czułam się dobrze. Teraz znowu
biorę paroksetynę - tym razem rexetin. No i trochę się wystraszyłam tym
tekstem...
Masz rację, niektórzy ludzie nic nie biorą a wyrzucają noworodki do śmietnika...
Dzieki wszystkim za opinie ,prosze o wiecej...Nie chcialabym zamieniac na xanax
bo mam wrazenie ,ze wdrazajac nowy lek antydepresyjny (tylko nie wiem jaki)to i
tak bralabym dodatkowo jeszcze przez jakis czas lorafen a potem stopniowo
odstawiac.Mialam na mysli bardziej jaki antydepr.jest dobrze tolerowany ,ma
najmniej skutkow ubocznych.Chcialabym juz nigdy nie brac benzodiazepin ,to moje
marzenie....
Widze tu sporo opinin o lekach ,musze poczytac ale razniej sie robi widzac tyle
przyjaznych osobek z tym samym problemem....
Seroxat kiedys wzielam pol tabl.i ....zemdlalam wiec juz nigdy prze nigdy go
nie tkne! zreszta ma najwiecej negatywnych opinii w zwiazku z wycofywaniem sie
z niego -powtarzam wycofywaniem!bo efekt terapeutyczny ,jak czytam ma wysoki
ale to wyjscie to koszmar niczym z benzo.
Sorki ,musze konczyc ,dzis mnie nie bedie przy kompie zajrze jutro i mam
nadzieje zagoscic tu dluzej....milo mi bylo.Pozdrawiam wszystkich,trzymajcie
sie cieplo!
cassis napisała:

> > tylko rano sie go lyka
>
> Bzdura - ja łykam wieczorem. Ty też zrób tak samo, wtedy ew. skutki uboczne
> będą największe w nocy.

No ale wtedy lek nie bedzie dzialal przez caly dzien.Naczytalam sie tyle o
seroxacie i wiem ze jak wezme rano to bedzie mnie trzymal do wieczora ew.do nocy
suchyxxx napisał:

> Tarja i jak?Po seroxacie powinnaś czuć się uspokojona i ewentualnie lekko
> senna.Jak się czujesz?Ja dzisiaj też wziołem 1 dawkę seroxatu po niemal
> miesięcznej przerwie.Ja czuję się dobrze i spokojnie

hmm ja czekam ciagle czekam na skutki uboczne.Wsluchuje sie w siebie...łyknelam
tylko cwiartke a kosztowalo mnie to mase nerwow.A moze zdarza sie tak ze skutki
uboczne wogole nie wystepuja????ee to chyba niemozliwe.Senna jakos nie jestem
poki co tylko spięta...
Leksapro jest lepsze, a przynajmniej mi bardzej pomoglo, ma mniej skutkow
ubocznych,dobrze sie po nim spi i nie ma sennosci w ciagu dnia ale chyba jest
drozsze od seroxatu.Lexapro uruchamia tez inne przekazniki, chyba dopamine,
seroxat latwiej sie odstawia, a toksyczne sa raczej tak samo. pozdrawiam:)
Na seroxacie nie pisze że "nie wolno spożywać alkoholu" tylko "nie zaleca się" a
to są 2 róne znaczenia."nie zaleca się" tzn. że można pić ale mogą wystąpić
różne skutki uboczne oraz leczenie depresji będzie mniej skuteczne podczas
picia.Lucyno nie gadaj bzdur-nie zaleca się a nie nie wolno
ojj ja musialam odstawic z powodu skutkow ubocznych. przede wszystki
fluoksetyna uruchomila mi derealizacje!paskudne uczucie. do tego straszliwa
bezsennosc (tj zasypialam, ale po 2h sie budzilam i do konca nocy sie tylko
przewracalam w lozku skutkiem czego nastepnego dnia bylam jak zombie)no i
wzmogła lęki (na poczatku tak dziala, potm ponoc przechodzi). teraz jade na
seroxacie i jest ok
wcale sie nie dziwię że się boisz, jak się człowiek naczyta co Tarja wyprawia po ćwiartce seroxatu albo co
pisze "ekspert" Suchy" na temat odstawiania to strach czlowieka ogarnia i przekonanie że to musi być
straszliwe świństwo i trucizna wogóle. Na pociechę powiem Ci że Tarja i Suchy są pod tym względem
prawdziwymi asami , reszta łyka i zdrowieje, a skutki uboczne mają zdecydowanie mniejsze niż lecznicze,
o ile wogóle odczuwają jakieś uboczne.
Spróbuj, jeżeli po kilku tygodniach uznasz że wcale nie jest lepiej to najwyżej odstawisz lek i będzie tak
jak było, nic więcej się nie stanie.
Ja wręcz przeciwnie, spię bardzo dobrze. Ale ja nigdy wcześniej nie miałam
problemów z zasypianiem. Teraz, od kiedy biorę leki, zasypiam praktycznie "na
stojąco" ok. 20.00. Asentra to mój drugi lek, a właściwie pierwszy, bo seroxat
zażyłam tylko w ilości 1 tabletki, która bardzo źle na mnie zadziałała. Dlatego
tak bardzo bałam się wziąć asentrę. Co do skutków ubocznych to przeczytaj
ulotkę. Ja nie czytałam, bo potem miałabm pewnie wszystkie objawy. Generalnie
jestem bardzo zadowolona z asentry, na dzień dzisiejszy, co będzie później -
zobaczymy.
Problem ze słuchem a depresja i leki
Witam

Trafiłam dziś w to miejsce...w sumie nie wiem dlaczego dopiero albo w ogóle dziś.
Leczę depresję lękową od dwóch lat.
Moxlar,Mocloxil, ostatio seroxat ale będzie zmieniony, wątroba nie wytrzymała.

Słuch.

Około 4 miesięcy od pierwszej wizyty u lekarza psychiatry, kiedy to dostałam
leki któregoś wieczoru bez żadnej znaczącej przyczyny usłyszałam dźwięk,
piszczenie w uszach.
Było to tak jakby on się "włączył"(nie potrafię opisać inaczej)
Ten dźwięk jest identyczny jak dźwięk kontrolny w TV kiedy się kończy program.
Tyle, że TV można wyłączyć a w moich uszach piszczy tak od prawie 2 lat.

Lekarz mówił, że to minie, nic nie robiąc w kierunku tego by to zmienić.
Laryngolog stwierdził uszkodzenie słuchu, nie słyszę wysokich tonów, jednak
leczyć mnie nie może bo nie ma pewności,że to nie jest skutek uboczny
działania leków, a leków przestać brać nie mogę, bo nie wyjdę z domku:)

Czy ktoś z Was odczuwa podobnie?
Czy ktoś wie jak się uporać z tym problemem?
Seroxat lekiem rewolucyjnym
Seroxat moim zdaniem jest lekiem dla wszystkich.Jest to najlepszy lek i
świetnie działa:) Ma dosyć mało skutków ubocznych.Nie dość że pomaga na
nerwice,depresje,lęki,fobie,fobie społeczne czy natręctwa to jeszcze
odchudza.W dodatku jest stosowany u byłych narkomanów i alkoholików bo ponoć
zapobiega ponownego wzięcia narko czy alko;p W dodatku działa na migrenę
świetnie przeciwbólowo oraz leczy bezsenność.Ten środek jest naprawdę na
niemal wszystko i jest świetny.
Biore mirzaten od roku. Wczesniej bylam na seroxacie. Mirzaten to lek nowej
generacji, od niedawna tanszy.
U mnie bardzo dobra skutecznosc, zero skutkow ubocznych. Przy seroxacie mialam
problemy z zoladkiem i zero libido - kleska.
Troche dlugo czekalam na poprawe zaczynajac brac i powoli tracilam cierpliwosc,
ale chyba juz po miesiacu bylo o.k. Moj problem, to stany lekowe i wiem, ze
mirzaten wlasnie na to dziala.
Moja dawka to 1 tabletka wieczorem, nie mialam wczesniej problemow ze spaniem,
wiec tu nic nie moge powiedziec, ale mysle, ze wielszosc tych lekow dziala
wyciszajaco. Troche przytylam na poczatku, ale to u mnie nie byl problem -
wszystko okropnie mi smakowalo i bylo to nawet przyjemne uczucie z tak zwanych
skutkow ubocznych.
Czuję się po nim świetnie.Poprostu taka radość z tego że się jest i żyje.Skutki
uboczne przeszły niemal wszystkie.Nie drżą mi mięśnie,libido wzrosło do
normalności i co najważniejsze nie dostaję euforii jak po seroxacie.Naprawdę
czuję się bardzo dobrze i normalnie i spokojnie.Nie jestem ani senny ani
pobudzony-poprostu normalny.Naprawdę strzał w 10 a schizy fo seroxacie już
mineły:) Dodatkowo nie czuję efektu ubocznego z krążeniem-po seroxacie wogóle to
nieraz mi serce prawie stawało.W dodatku mam zwiększona koncentrację i jest
naprawdę świetnie-taki delikatny lek co naprawdę nie ma skutków ubocznych a
przynajmniej u mnie.Agresja też przeszła.Dobra już nie zachwalam bo zaraz będzie;p
tez sie tego cholernie balem. Bralem rozne swinstwa seroxat, fevarin, asentre i
cos tam jeszcze. Nic w sumie za bardzo nie pomagalo, a strach ze zatrace
osobowosc spowodowal ze tydzien temu rzucilem leki. Jak na razie nie widze
skutkow ubocznych, ale boje sie ze nieodzyskam juz dawnej swobody mysleniowej.
Ostatnio mam straszna pustke w glowie i lekkie odrealnienie...
to może być brak miesiączki. te leki tak działają. seroxat podnosi poziom prolaktyny i wtedy może zaniknąć miesiączka. powinnaś powiedzieć o tym psychiatrze, który (lepiej jednak "która") znajdzie lekarstwo, które nie ma takich skutków ubocznych. na drugą wizytę powinnaś udać się do twojego ginekologa, który przepisze ci bromergon, albo inne lekarstwo (mocniejsze lub takie, które nie ma takich skutków ubocznych jak bromergon; wszystko zależy jak wzrosła prolaktyna). najlepiej najpierw zbadać poziom prolaktyny - raz i po godzinie drugi raz (pielęgniarka do tabletkę i trzeba godzinę zaczekać) i pójść z wynikiejm do lekarza. ja tak robię, gdyż leczę się prywatnie. zresztą nie wiem czy badanie prolaktyny może być bezpłatne. jak miałam skierowanie od państwowego lekarza to też płaciłam ok 45 zł za dwa badania. najpierw proponuję na wszelki wypadek zrobić test ciążowy, żeby nie zaszkodzić dzidziusiowi).
marwolo napisał:

> Zna ktoś z Was taki lek? Oprócz seroxatu, który podobno odmienia życie -
> jeśli tak, to może(?)...
> Coś takiego, co likwiduje lęk i dodaje sztucznie pewności siebie...

Jak na depresyjnego, to jesteś bardzo optymistycznie nastawiony wierząc w takie
cuda. Lepiej jak pogodzisz się z myślą, że jak jakiś lek pomaga główce, to
zwyke daje jakieś upierdliwe skutki uboczne dla ciała.
Hm, panikarze nie maja lekko :-)).
Wlasnie napisalam swoje trzy grosze w watku pt "nerwica". Ja wychodzilam z tego
dlugo, bo wtedy leczenie nie bylo takie popularne i w ogole zaden lekarz nie
potrafil mnie zdiagnozowac. Wlasciwie dopiero jak "nastal" internetm to
poszperalam i poczytalam i zorientowalam sie co mi jest.
I na ataki paniki wcale nie musza cierpiec ludzie nieszczesliwi :-)). Ta
przypadlosc najczesciej nachodzi ludzie w wieku 20-30 lat, najczesciej pod
wplywem jakiegos wydarzenia zyciowego (u mnie byla to smierc mojego taty),
stresu itp. I wcale nie trzeba miec ponurego zycia, zeby byc na to podatnym. Ja
akurat jestem urodzona optymistka, towarzyska, z mnostwem przyjaciol. Mialam
szczesliwe dziecinstwo, kochajacych rodzicow, dobrze sie uczylam, wlasciwie
specjalnie nie mialam zadnych problemow zyciowych. A jednak i mnie sie trafilo.
Tyle o mnie.
Lekarka ma racje, ze po dwoch tygodniach powinienes widziec poprawe - po takim
czasie zaczyna byc widac dzialanie lekow. Ja akurat bralam Seroxat, ktory jest
antydepresantem nowszej generacji i ma malo skutkow ubocznych. Po dlugim czasie
sie wyleczylam i teraz jest OK. Ale zdaje sobie sprawe, ze byc moze to
paskudztwo kiedys wroci - trudno, wroce znow do pigulek...
Brałam Efectin prawie 2 lata. Bardzo mi pomógł na depresje, lęki. Długo
zażywałam 225mg. Ze skutków ubocznych utrzymywał się właśnie szczękościsk,
straciłam przez to ząb :/ Radzę udac się do dentysty po wkładkę ochronną na noc,
bo może zetrzec wszystkie zęby...

Jeśli chodzi o inne skutki uboczne, to na pewno nie są nimi halucynacje!! Ja je
miałam po seroxacie i lekarz natychmiast zmienił lek, bo to było mocno
przerażające...
Pomocy! Meridia 10 i Xetonar
Pomozcie blagam. Od kilku lat cierpie na nerwice lekowa i biore Xetonar, co
prawda bardzo nieregularnie, skutkiem ubocznym sa dodatkowe kilogramy, ktore w
zaden sposob zgubic nie moge. Farmaceutka polecila mi Meridie 10 ale
zglupialam czytajac ulotke. Nie wiem czy moge brac Meridie przy Xetonarze
(odpowiednik Seroxatu). blagam moze ktos z Was mi pomoze. Z gory dziekuje.
Masz problem.

To wygląda na ataki histerii. Powinnaś poszukać psychologa i chodzić
na terapię, aby ustalić zródła takiego zachowania. Mówisz,że ojciec
miał podobnie. Tak bywa,że jeżeli w rodzinie ktoś jeden źle się
czuje, to często przechodzi to na innych członków.

Seroxat, czy inne preparaty są jedynie osłoną przed skutkami
problemu one problemu nie usuwają poza tym wszystkie leki
psychotropowe, mają silne działanie uboczne. I ty majac 20 lat i
zaczynajac brać takie leki, narażasz swój mózg na zmainy, które nie
są dobre. A moga okazać się wręcz niebezpieczne. Jest zawsze jakiś
procent ludzi, którym te leki niszczą zdrowie. Np. Seroxat to
spowolniona przemiana materii,tycie, ryzko cukrzycy, problemów
sercowych, a najczęsciej udaru mózgu.
Problem jest i należy go usunąć. Dlatego najlepsza jest terapia.
Poza tym, na alkohol jest zbyt wcześnie.I nie wolno ci używac
alkoholu!!!!
> lekarzem, który stwierdził "..aż do ustąpienia objawów".
Hmm, mi zawsze lekarze mowili, zeby brac jeszcze pare miesiecy po ustapieniu
objawow. Ja sie juz w to odstawianie nie bawie i biore leki stale, bo mi sie
objawy wracaja jak przestaje brac - odstawialam leki juz trzy razy. Doszlam do
wniosku, ze ja juz sie wystarczajaco dlugo w zyciu nameczylam zanim zaczelam
brac leki (13 lat), ze chce sobie teraz w spokoju pozyc ). Tyle, ze ja bardzo
dobrze reaguje na Seroxat i nie mam (no, prawie) zadnych skutkow ubocznych.
Teraz jade na polowie dawki i na ogol jest dobrze, ale czasem bywa nieco gorzej...
stare leki/nowe leki
do których macie wieksze zaufanie, do starych, sprawdzonych, które
mają sporo skutków ubocznych, ale przynajmniej wiadomo jakich, bo od
lat są stosowane czy też wolicie najnowsze osiągnięcia farmakologii,
leki kolejnej juz generacji, które nie mają tak wielu skutków albo
przynajmniej na razie nie wiadomo, że je mają. Widziałam niedawno
powtórzenie programu o seroxacie, prozacu itd, o tym, że firmy
farmaceutyczne często nie piszą wszystkiego, co wiedzą o swoich
produktach, nie mówiąc już o tym, że wiele badań nadal prowadzonych
przynosi zaskakujące dla nich samych rezultaty. Pewnie wiecie, o co
chodzi, pewnie słyszeliście o tych "rewelacjach" z seroxatem i
pewnie mi się zaraz "oberwie" za takie wywody, ale tak mnie jakoś
naszło... Cieszę sie, bo biorę lexapro i pomaga i to najważniejsze,
ale jakaś taka niepewność jest przy tym ...
A jak u Ciebie z xanaxem, dziala? Jestes obecnie na antydepresancie?
Zobacze jak to bedzie z ta wycieczka. Ja nie biore antydepresantu od
listopada 2007. Teraz wykupilam znowu seroxat ale jeszcze nie
zaczelam brac. Czekam az ten zastrzyk hormonalny, ktory wzielam
prawie 3 miesiace temu przestanie dzialac bo wlasnie po nim dostalam
nawrotu. Glupia nie przeczytalam ulotki o skutkach ubocznych a tem
deprecha na pierwszym miejscu! Jak nie bedzie lepiej w ciagu 2
tygodni to ide z powrotem na seroxat.
problem nie w tym że "to" nie działa (choć moje doświadczenia ze ssrajami są
rożne, mam wrażenie że z działania działają tylko skutki uboczne:)
Nie wiem jak teraz bo dawno nie czytalam ulotek, ale kiedyś kiedyś na seroxacie
było wprost napisane, nie pamiętam słowo w słowo, ale że nie jest do końca
ustalone na czym polega dzialanie przeciwdepresyjne leku.I to było uczciwe
postawienie sprawy:))
chodzi o to że na lek na wątrobę większość populacji reaguje podobnie, a z
psychotropami jest tak że reakcje mogą być zupełnie skrajne, co więcej jedna
osoba może po kilku latach skrajnie różnie zareagować na ten sam lek. Logiki nie
ma żadnej, nie sposób przewidzieć praktycznie niczego.
> ale skoro seroxat na ciebie działał, to po co zmieniłaś lek na droższy
> fevarin?
Mnie one kosztuja praktycznie tyle samo.

> czasami warto do ssri dołączyć jakiś przeciwlękowy neuroleptyk np.
> fluanxol
No, ale wlasnie seroxat pomagal mi w stanach lekowych. Przy Fevarinie nadal je
miewam, ale nie miewam tak czesto atakow paniki jak bez zadnych lekow. Seroxat
niwelowal je kompletnie. Ja w ogole kochalam seroxat, bo funkcjonowalam pieknie,
a skutkow ubocznych nie mialam zadnych.
Nadal nie wiem dlaczego lekarka woli, zebym brala fevarin. No, ale jak sie upre,
to da mi pewnie wrocic do seroxatu :-).
nie wierze, ezby panienki w solarium znaly ew. skutki uboczne antydepr.
idz do innego i zacznij delikatnie. ja pomimo ciemnej karnacji, latwego
opalania sie zawsze, wtedy juz na "schodzeniu" z seroxatu i faktora 30 unikajac
poludniowego slonca przez 3 tygodnie na Chorwacji codziennie mialam
podrazniona/zarozowiona skore (bylo po sezonie i nic wyzszego nie do kupienia).
zycze milemo podsmazania sie.
iwoniec napisała:
> Mam w domu ulotkę, bo mąż stosował jakiś czas temu i sprawdziłam-nie
> zaleca się stosowania w czasie karmienia, w razie czego trzeba
> poradzić sie lekarza i stosować tylko wtedy, gdy spodziewane
> korzyści dla matki uzasadniają potencjalne ryzyko dla dziecka.

Nie należy się sugerować ulotkami!! Paroksetyna (czyli m,in. Seroxat, Paxil,
ParoMerck) obok sertraliny jest uznawana za antydepresant dozwolony przy
karmieniu! Sama miałam ją przepisaną kiedy dziecko miało zaledwie 2m przez
psychiatrę specjalizującą się w depresji poporodowej (wtedy w końcu nie wzięłam,
jakoś się udało bez)

Co do skutków ubocznych: to bardzo indywidualna sprawa. U niektorych mogą być, a
może ich WCALE nie być. Ja np. (jak brałam kiedyś, przed ciążą), żadnych nie
miałam na początku, a kończąc zmniejszałam dawkę wolniutko i też nic nie było.
W zazywaniu Seroxatu obowiązje kilka zasad.
1) dla meżczyzny o wadze 100 kg dawka to 40 miligramow.
2) Zazywac po 10mg , 4 x dziennie co 3 godziny .
3) Poprawa jest dopiero po miesiącu zazywania
4) Bajki o placebo to po prostu bajki
5) Seroxatu nie można przedawkowac w celach samobojczych i ma mało
skutkow ubocznych
6) Jedynyną prerażajaca cechą seroxatu jest to , ze nie można go
odstawic i trzeba go brac do konca zycia. Skutki abstynencji od
seroxatu sa u niektorych osob straszne i moga doprowadzic do smierci.
Czy ktoś bierze seroxat?
Od niedawna leczę się na depresję.Lekarz przepisał mi seroxat,po przeczytaniu
bardzo długiej listy skutków ubocznych troche się przeraziłam.Czy ktos używa
tego samego leku?Jak sie po nim czujecie?
Brałam seroxat ok. trzech miesięcy. Zadziałał już po kilku dniach. Czułam się
świetnie - żadnych skutków ubocznych, natomiast poprawa nastroju - znaczna.
Jednak jego działanie zaczęło słabnąć po paru tygodniach. Pozdrawiam!
Biorę Seroxat od kilku miesięcy. Czuję się OK, ale lekarz musiał mi wzmocnić
dawkę, bo po kilku tygodniach brania 1/2 tabletki wracałam do punktu wyjścia.
Teraz mam kombinację z innym lekiem. Żadnych skutków ubocznych nie zauważyłam.
Pozdr
U mnie to samo. Seroxat działał świetnie bez żadnych skutków ubocznych, ale po
dwóch miesiącach trzeba było zwiększyć dawkę, a po następnym miesiącu zacząć
przyjmować inny lek, bo skutki działania tego były coraz mizerniejsze.
Seroxat w nerwicy lękowej
Mam pytanie. Czy ktoś z Was cierpi na nerwice lekową z napadami lękowymi i
leczy sie seroxatem? Ile seroxatu bierzecie i czy oprócz niego przyjmujecie
jakieś inne leki na te chorobę? Jaka jest jego skuteczność i czy występowalo
u was nasilenie objawów na poczatku przyjmowania leku?
Od 6 lat mam nerwice lekową, przez ostatnie 3 lata brałam Fevarin + rudotel.
ale ostatnio moje samopoczucie sie pogorszyło,zaczęły wystepowac epizody leku
napadowego i zwiększenie lęku szczegolnie poza domem więc zmieniłam leki na
seroxat 0,20 mg i afobam 0,5 mg( xanax).
Biore te lekarstwa od poczatku lipca i ...czuje się źle.A podobno seroxat
dobrze działa w przypadku stanów lekowych,więc może lekarstwo nie jest
własciwe w moim konkretnym przypadku albo biorę za małą dawkę. Przez pierwszy
tydzień brania seroxatu czułam się wyjatkowo źle, nastapilo znaczne
pogorszenie mojego samopoczucia w porownaniu z tym jak czułam sie ostatnio
przy fevarinie. Nawet w domu czułam sie bardzo źle, stasznie sie meczyłam
nawet meczyło mnie chodzenie po mieszkaniu i miałam zawroty glowy. Później
trochę lepiej sie poczułam: w domu czuje się w miare dobrze ale po wyjsciu z
domu nadal mam lęk, ktory utrudnia mi normalne funkcjonowanie .Własciwie od 2-
3 tygodni czuje sie bez zmian, w dodatku jestem strasznie nerwowa- działanie
uboczne leku albo przez to ,ze siedze w domu i juz mam tego dosyć.Teraz
lekarz kazał mi zwiększyc seroxat do 30 mg, a ja nie wiem czy to przyniesie
jakiś pozytywny skutek, perspektywa siedzenia w domu przez resztę lata i
czekania na poprawe, ktora nie wiadomo czy nadejdzie,jest strasznie dołująca.
Jeżeli macie jakies doświadczenia w przyjmowaniu seroxatu ,napiszcie!
pozdrawiam
ja biorę Seroxat od kilku miesięcy i nie przytyłam. Nie odczuwam także
negatywnych skutków ubocznych, jest OK, brałam wcześniej Efectin i uważam, że
Seroxat jest lepszy. Co do długofalowych skutków, to nikt nie wie, jakie moga
być, bo to nowy lek etc.
ja gorsze skutki uboczne mialam po seronilu i bioxetinie,po seroxacie jest za
to trzesiawa,poczekam az skoncze cale opakowanie,co bedzie ile mozna wspomagac
sie xanaxem.POZD>
Wyobraź sobie że ja się czułem tak samo po lekach nowej generacji jak ty.Byłem
senny i nic mi się nie chciało i nic mnie nie obchodziło.Wtedy też buntowałem
się że nigdy nie będę zdrowy jeśli mam brać leki nowej generacji.Nie pomagały to
lekarz niedawno mi dał petylyl lek trójcykliczny.Okazało się że jest to lek
który mnie pobudza zresztą tak pisze też na ulotce że pobudza i może czasami
wywoływać bezsenność.No i jak zaczołem brać to odrazu po depresji ślad
zginoł.Wstaję rano około 8-9 i bez żadnych problemów a po seroxacie bo też go
brałem nie mogłem się wybudzić.Lek bardzo pobudza a działanie antrydepresyjne
jest po około 1-2 tygodni od zaczęcia stosowania.Lek może wywoływać sporo
skutków ubocznych ale w moim wypadku występuje tylko lekka suchość w buzi i
lekkie trzęsienie się rąk ale to czasami i myślę że to minie bo po innych lekach
tez mijało.Jeśli masz chore serce,nerki,wątrobę to lepiej tego nie bra ale ja
jestem zdrowy i mi ten lek naprawdę służy i daje mnstwo chęci na robienie
czegokolwiek i nie zamula.Przez pierwszy tydzie możesz mieć problemy ze
skupieniem się na wielu rzeczach ale potem to mija i teraz czuję się świezy i
mam jasnośc umysłu i mnustwo energii.Pmitam jak wczoraj chciałem bić ludzi na
wolumenie:P bo wkurzało mnie wszystko ale to też mineło bo myślę że powaga i
nerwy to objaw uboczny co mija po tygodniu.Tak już mam ale teraz jest dobrze i
humor w normie.Spoko moge ten lek brać i bra aż nie będzie potrzebny.Polecam ci
go bo jest za darmo na receptę w aptece i nie zraź się wyglądem filki z różowymi
kuleczkami:P bo ja myślałem że doszło do tego żebym łykał tak silne leki:)
Możesz brać tez imipraminę ale dezypramina(petylyl) jest lekiem działającym
bardzo podobnie i ma mniejsze skutki uboczne.ie bierz mianseryny(lerivon) bo
usypia i wtedy to dopiero będziesz spała non stop.Podobno leki
tlpd(trójcykliczne) są najlepsze na walkę z depresją tyle że mają większe trochę
objawy uboczne niż leki nowej generacji ssri.No ale za darmo i naprawdę dobry
ten petylyl więc naprawde polecam.P.S zaraz ktoś napisze że reklamuję leki:D
Ja też gorąco polecam Seroxat. U mnie po wielu próbach i błędach to był strzał
w dziesiątkę. Nie miałam żadnych skutków ubocznych (a liczyłam że trochę na nim
schudnę) ;). Biorę go od kwietnia i napadu lęku i depresji są sporadyczne.
ona tak chyba lubi.
to pewnie skutek uboczny seroxatu;)
pocenie się
Od trzech tygodni biore seroxat i... strasznie sie poce.
Doprowadza mnie to do bialej goraczki.
Czy ten skutek uboczny lagodzi sie po dluzszej kuracji?
Czy mozna temu jakos zaradzic?
Glupio mi tak chodzic do pracy z kroplami na twarzy:((
oj zemon zemon psychoterapia nie dała mi tak wiele jak bsm, a 2 lata chodziłem
i co, praktycznie zero (patrz moje wątki sprzed miesiąca), nauczylem sie gadac
ale lęk nie minął. po skonczeniu psychoterapii i odlozeniu lekow wszystko
wróciło z powrotem, bo leki nie leczą. to są tylko marne proby leczenia fobii,
ja na psychoterapie nie balem sie chodzic, walczylem z fobią. obecnie
psychoterapie traktuje jako najmarniejszą terapie w fobii. są o wiele
skuteczniejsze jak NLP, hipnoza czy techniki 3D Mind Demonoid. psychoterapie w
zasadzie inteligentny fobik moze sam sobie zapewnic. ostatnio czuje sie coraz
lepiej, juz sie nie trzese, chodze spokojnie, patrze na ludzi, ale to początek
dopiero. opisze przypadek wczorajszy. wybieram sie na uczelnie bo musialem
pogadac z dziekanką o zaliczeniach, troche sie balem jak to bedzie a gdy juz
bylem na miejscu nagle zauwazylem ze jest zupelnie inaczej niz zwykle, zupelnie
nowa jakosc. jak na ponad miesieczną kuracje bsm to juz cos. i mylisz się zemon
ze ktos tu ze zrezygnowania stosuje bsm bo mu sie nie chce stawic lękowi, ja
stosuje i to i to, więc nic nie trace. co do lekow to one nie są doskonale, nie
wiem co niektorzy widzą w tych lekach, jakis głupi stereotyp sie przewinął, ze
to wlasnie leki są potęgą. nie ! one szkodzą. odstawienie lekow przy bsm jest
wskazane poniewaz bsm jest pewne i samo sie zatroszczy o organizm, tylko mu
musimy mu na to pozwolic. gdyby bsm nie bylo takie pewne lekow by sie nie
odstawialo. ja juz jestem szczesliwy, bo bsm działa na mnie lepiej niz seroxat
i nie ma przynajmniej skutkow ubocznych. po co wyłamywac otwarte drzwi ??
jezeli np. masz do wyboru operacje ktory moze wiązac się z powikłaniem bądz
jakąś prostszą i mniej bolesną metode i skuteczniejszą to co wybierzesz ??
operacje dla honoru ;| ?? jakiego honoru, choroby sie zwalcza najprostszymi
skutecznymi sposobami, widocznie nia kazdy docenia moc daną nam przez nature. a
tutaj do poczytania fakty, ktore juz podkreslałem:
www.faceci.com.pl/r_energia_witalna.html
2 lata ponad bralem seroxat, czulem sie na pewno lepiej, z poczatku spiacy
bardzo, i inny skutek uboczny :P po odstawieniu fobia nadal byla ale mniej
dokuczliwa, teraz bez zadnych lekow, zaczalem stosowac terapie
niekonwencjonalna BSM
xanax, seroxat czy hydroxyzincum?
co najlepsze i najmniej skutkow ubocznych , na stany maniakalne, pobudzenie,
ciagla nerwowosc i bezzennosc, niepokuj i niemoznosc nabrania glebokiego
oddechu? wasze doswiadczenia
Anais_nin666..
Lek który biorę to seroxat, obecnie 1/2 tabletki dziennie i po ostatniej
wizycie lekarz przepisał mi jeszcze Sulpiryd.. Mój psychiatra mówił mi że
seroxat to jeden z najnowocześniejszych leków i nie uzależnia.. Ale wiem, że
tak naprawdę to chodzi o uzależnienie psychiczne, bo tak, jak już kiedyś
wspominałam każdy lek uzależnia - nawet coś przeciwko biegunce, czy no-spa, bo
jeśli ktoś to stosuje, to musi mieć to zawsze w torebce inaczej jest panika..
bo chodzi o tą świadomość..
Zresztą zobaczymy.. Grunt to odpowiednie odstawienie leku, bardzo powoli i
dopiero gdy naprawdę jest już dobrze - narazie zdaje się na mojego lekarza i
wierze, że wie co robi...
Co do skutków ubocznych, to w zasadzie nie odczuwam żadnych.. Poza zaparciami,
które nasiliły się w momencie rozpoczęcia kuracji (tzn. udaje mi sie codziennie
załatwiać, ale pomagam sobie stosując czopki). Z tego co słyszam od dwóch
innych osób z postacią biegunkową, to one nie miały takiego problemu po
seroxacie, by biegunki przeszły w zaparcia, tylko wizyty w WC się unormowały i
biegunki przeszły.. Poza tym żadnych innych skutków ubocznych - nie utyłam, nie
schudłam i mimo zakazu picia alkocholu, zdażyło mi się kilka razy, że o tym
zapomniałam i wypiłam sporo wódeczki, ale nic się po tym nie działo.. ;) Libido
raczej też bez większych zmian, tym bardziej, że miałam je już wcześniej trochę
obniżone ze względu na tabletki antykoncepcyjne.. A propos tabletek
antykoncepcyjnych to też nie ma problemu by je brać jednocześnie, dopiero jak
się zajdzie w ciążę to koniecznie trzeba odstawić antydepresant na okres ciąży
i karmienia...
Jedynie pierwszy tydzień brania leku był męczący, bo miałam zawroty głowy,
mdłości, chciało mi sie spać... Ale to trwało jakieś 4-5 dni.. A sam lek zaczął
działać po ok. 3-4 tygodniach.. Dokładnie na temat mojego leczenia pisałam w
wątku "po wizycie na kanapie".. widać tam bardzo dokładnie jak zmienia się moje
samopoczucie i nastawienie...

pozdrawiam
ignorantko11 - Ja też na początku nie chciałam wierzyć że te leki mi pomogą,
ale tak się stało.. Nie chcę się powtarzać, więc proszę przeczytaj mój
wątek "po wizycie na kanapie" tam bardzo dokładnie opisywałam kolejne etapy
działania seroxatu.. Zauważ że na początku też nie odczuwałam poprawy i
wątpiłam że się uda, dopiero kolejne wypowiedzi biją optymizmem..
Ogólnie musze Ci powiedzieć, że już bardzo długo nie miałam żadnego doła...
Kiedys kładłam się do łózka i myślałam jakie to moje życie jest beznadziejne,
jechałam autobusem, patrzyłam tępo przez okno i myslałam że juz tak dłużej nie
wytrzymam.. Teraz nie mam takich myśli.. Dopiero teraz cieszę się wszystkim co
mam, mimo że miałam to już wcześniej: tym że mam chłopaka, bliskich, że chodzę
na angielski, że zaczęłam szkołę, że mam pracę, której zbytnio nie lubię...
Czuję że żyję naprawdę.. Dawniej miałam wrażenie, że jestem zamknięta w jakiejś
szklanej kuli i wszystko co dzieje się w okół mnie, cały ten świat są jakby
nieprawdziwe, nieosiągalne dla mnie... Teraz oddycham pełną piersią i
uczestniczę we własnym życiu na prawdę.. Oczywiście mam też gorsze dni, jak coś
się wydarzy co mnie zasmuci, albo wkurzy, ale to normalne, przecież nie moge
się tylko śmiać.. :) Brzuszek też mi czasem dokucza, jak zjem coś niedobrego,
ale się tym nie przejmuję.. No i te zaparcia, a raczej niemoc samodzielnego
załatwienia się.. Ciekawa jestem jak to będzie u Ciebie... Bo ja już nie wiem z
czym ja mam wiązać ten problem...? Czy z seroxatem, czy z uzależnieniem od
czopków..??? chociaż lekarz internista mówił mi że od tych glicerynowych to się
raczej nie uzależnia... ale nie wiem.. może alkoholu trochę za dużo..? Bo muszę
się przyznać, że miałam w ostanim czasie bardzo dużo imprez okolicznościowych:
śluby i chrzest w rodzinie, to jakies urodziny, rocznica ślubu itp., i zawsze
zapominam, że nie mogę pić alkoholu przy braniu seroxatu.. Choć muszę przyznać,
że nigdy nie miałam jakiś dziwnych skutków ubocznych, nigdy się źle nie czułam
z tytułu zmiesznia seroxatu i alkoholu, ale może to na dłuższą metę jakoś
działa... no nie wiem.. W każdym bądź razie bądź cierpliwa, a wszystko będzie
dobrze..
nie pamietam po jakim czsie minęła u mnie, ale mineła, dodaję że przy seroxacie
byłam juz maksymalnie zdesperowana i dość cierpliwie znosiłam skutki uboczne, i
jak zaczął działać w dobrym kierunku, niepokoi Cię tylko senność?
Np. ja - biorę Seroxat już trzeci raz, za każdym razem mi znakomicie pomagał,
zero skutków ubocznych.
Ale tu więcej ludzi to łyka.
Wrzuć w wyszukiwarkę.
no tak ale jak wrzucam w wyszukiwarke to mi wyskakuja same nie za bardzo
zachecajace rzeczy jak np: jakas sprawa w sadzie za ukrywanie prawdziwych
skutkow ubocznych dzialania seroxatu oraz skrajnie rozne odczucia po jego
zazywaniu. dlatego chcialam ten temat TU skonfrontowac...
Ja biore Seroxat od 4 dni i jedyne,co zgadza sie z Waszymi skutkami
ubocznymi,to zmniejszenie apetytu.Poza tym bezsennosc i bol glowy.Mam
nadzieje,ze mi przejdzie,bo czuje sie jak zombie...
w koncu zdecydowałam się na farmakoterapię. nie byla to dla mnie latwa
> decyzja, ale nerwica mnie przerosła :(
> od jakiś połtora, dwóch lat miałam lęki. ale sporadyczne, dało się zyć.

Tak jak u mnie, dla mnie tez nie byla to latwa decyzja ale nie zaluje bo nie
moglem juz nic poradzic musialem cos zrobic z tymi coraz gorszymi lekami.

> ale tyddzien temu tak mnie zlapało.. i nie chciało puścić. non stop się
> bałam, już nawet wyjścia z domu, rozmowy?! wszyscy byli tacy.. dziwni, byłam
> zdezorientowana.. itd itd...

Wiem co czujesz po czyms takim zdecydowalem sie na farmakoterapie tak jak ty.

>teraz- trzeci dzień biorę seroxat.
> nie ma lęków! tzn. prawie.. ale problem w tym że wciąż myślę o tym. o lęku. o
> tym jak to będzie ja przestane brać seroxat, czy psychoterapia mi pomoże, czy
> umiem się zmienić...

Ja juz biore seroxat 5 tydzien.To ze po 3 dniach u ciebie nie ma lekow to chyba
tylko twoja autosugestia nie chce cie oczywiscie straszyc ale 3 dni na
antydepresancie to jest nic pierwsze efekty seroxatu u mnie sie pojawily po
jakichs 3 tygodniach a seroxat to bedziesz brac co najmniej pare miesiecy wiec
na razie o odstawieniu nie mysl.Antylekowe dzialanie seroxatu tez wystepuje
dopiero pozniej, powinnas przez ten czas tzn. do wyraznych skutkow
terapeutycznych seroxatu przyjmowac jakis anksjolityk ja od samego poczatku
leczenia biore tranxene ktory to dziala doraznie i wyraznie antylekowo pomysl o
tym zapytaj swojego lekarza o jakis anksjolityk bo naprawde warto.

> cały czas kontroluje jak się czuje. wydaje mi się ze seroxat mnie otumania,
> ze do końca nie jestem sobą.
> dziwie się ze nie mam lęków, cieszę się jak głupia a za chwilkę się smuce ze
> to wroci, i boje sie tego.
> już tak dawno nie miałam kilku dni spokoju, ze nie pamiętam- można powiedzieć-
> jak to było ??
> poza tym mam jakiś taki szczękościsk. tzn. tak zagryzam zęby silnie ze aż
> mnie bolą. nieświadomie.
>
> prosze powiedzcie czy to normalne, to co się ze mną dzieje. prosze tylko bez
> głupich komentarzy ...

Na poczatku tzn. co najmniej przez ok pierwszy tydzien doswiadczac bedziesz
dziwnych dolegliwosci fizycznych jako skutek uboczny seroxatu ale to na pewno
minie u mnie byly to mdlosci,slabosc fizyczna, chroniczne zmeczenie,sennosc ale
wszystko minelo.Nie przejmuj sie tymi dolegliwosciami na poczatku to normalne
tez mialem wrazenie otumaniania, nie bycia soba,chwilami bylo nawet gorzej ale
to mija.Glupich komentarzy sie nie spodziewaj bo kazdy chyba tu to rozumie
skoro sam tu trafil...Pozdrawiam cie jak bys miala jakies pytania to pisz
chetnie udziele odpowiedzi.
Brałam Seroxat (niecały rok) i właściwie niepotrzebnie - nie pomógł mi. Nie
poczułam się po nim lepiej ani na chwilę; żałuję, że zaczęłam. Zeszłam bez
problemu, nie uzależniłam się, nie było żadnych skutków ubocznych.

pozdrawiam,
Deszczowa :-)
Brałam Seroxat (wieczorem), nie kopał:) spokojnie po nim zasypiałam i
rzeczywiście, jak pisze Suchyxxx, dla mnie równiez był cudowny. Zero skutków
ubocznych, same pozytywy (np, może drobne zwolnienie przemiany materii;).
Seroxat. teraz juz 40 mg i zadnych skutkow ubocznych. no moze oprocz pocenia
sie, ale nie wiem czy to nie od upalu. u mnie w domu 25 stopni:(
kaszel mam przewlekle - tzn caly czas, od jakichs dwoch lat albo i dluzej,
codziennie, glownie rano, czasem i przy zaostrzonych stanach (przeziebieniach) -
w ciagu dnia. kaszel jest mokry, trudno mi sie odkrzutaszac. przejrzalam sie
temu, czym pluje - i nie jest takie bezbarwne, raczej zoltawe. katar... zawsze
cos tam w nosie mi siedzi, ale smarkanie/zatkany nos wylko przy przeziebieniu.
przy przeziebieniu nie mam raczej podwyzszonej temperatury, goraczka reaguje
bardzo rzadko i tylko, kiedy jestem naprawde mocno chora. a poza tym zaostrzony
kaszel, katar no i glowny i staly objaw - bol gardla (infekcje gardla mam od
dziecinstwa, teraz jest duzo lepiej niz kiedys, jak bylam mala zdarzalo mi sie i
pare angin w roku, teraz zazwyczaj tylko zapalenie gardla ew. krtani).
na seroxat reaguje dobrze, znacznie lepeij sie po nim czuje, skutkow ubocznych
nie odczuwam.
z ziolek to pokrzywa, pokrzywa i pokrzywa :) no i jeszcze rumianek, melisa,
mieta (zwykle z miodem i cytryna). o monodiecie jaglanej naczytalam sie na wege
dzieciaku (www.wege.dzieciak.pl/viewtopic.php?t=1442&highlight=jaglana
wege.dzieciak.pl/viewtopic.php?t=1068). dzieki temu wyleczylam w mig
ostre przeziebienie, a pozniej jadlam jeszcze pare razy dziennie jaglana jakis
czas... ale kaszel i sluz byl i nie zauwazylam poprawy...jak pisalam moze
niezbyt restrykcyjnie i za krotko to trwalo.
z ta sennoscia to zawsze tak mialam, moja mam tak ma i siostra tez. taki mamy
zegar biologiczny (choc wiem, ze niektorzy twierdza, ze wszyscy jestesmy
skowronkami - nieprawda!). chociaz budzenie do 6 h snu o 6 czy 7. rano jest dla
mnie straszne, ale to chyba kwestia ilosci przespanych godzin (a wczesniej jak o
11. polozyc sie nie umiem). do kawy sie chyba nie przemoge, bo jest mi po niej
niedobrze, mam kolatanie serca, gorzej mi sie mysli i ogolnie jestem jakos
niezdrowo pobudzona.
no i co powiesz na to? :>
pzdr, marta
Tarja informuj na forum o postępach w leczeniu lexapro. Ja chociaż pomaga mi
seroxat wolałabym coś lżejszego. Boję się kiedyś odstawienia seroxatu po długim
stosowaniu. Podobno lexapro jest nowszy, lepszy i mniej efektów odstawiennych i
skutków ubocznych. Pozdrawiam.

Ja wierze w dzialanie seroxatu tylko bardzo boje sie skutkow ubocznych:( (od
niedawna znowu zaczelam sobie wmawiac rozne choroby i juz nie wiem co robic
uspokoily by mnie badania ale jak je zrobic skoro nie jestem w stanie wyjsc z
domu?)
Seroxat jest ok, bez obaw. Każdy organizm niby reaguje inaczej, ale trzeba
spróbować. U mnie było ok, żadnych skutków ubocznych przy rozpoczęciu brania,
odstawienne? Nie mam pojęcia, bo ja zmieniałam lek i brałam od razu inny w
miejsce S.

Pozdrawiam!
uuu widzę że seroxat ma jednak więcej skutkow ubocznych niż myślałam
miałam o koleżance lepsze mniemanie
lucyna_n napisała:

> uuu widzę że seroxat ma jednak więcej skutkow ubocznych niż myślałam
> miałam o koleżance lepsze mniemanie
seroxat
czesc.lekarka przepisala mi seroxat ( kazala brac po jednej tabletce
dziennie ). powiedziala ze lek pomose ale nie wspomniala nic o skutkach
ubocznych. czego moge sie spodziewac po tym leku ? czy on bardzo usypia /
pobudza/?????? za wszelkie info wielkie dzieki.

"uuu widzę że seroxat ma jednak więcej skutkow ubocznych niż myślałam
miałam o koleżance lepsze mniemanie"

wkurzaja mnie zaparcia (skutek uboczny seroxatu)
A tej nocy przesadzilam poczulam straszny glod i wyciaglam z lodowki zimne
monte i łapczywie zjadlam a dzis to odchorowuje buuuu
10 dni calej tabletki seroxatu juz za mna...
pytanie do seroxatowców
Z tego co widzę jest tu sporo osób, które ten lek biorą. Napiszcie czy nie
powoduje on czasem problemów ze snem? Ja biore fluoxetyne ale skutek uboczny -
bezsennośc mnie dobija i chce zmienić lek może na seroxat właśnie.
Biorę seroxat od kwietnia 20 mg rano i nie miałam żadnych działań czy też
skutków ubocznych. Zamierzam brać go dotąd aż będzie działał - nawet do samej
śmierci bo jest suuper !!! Pozdrawiam.
skutki uboczne seroxatu??
jakie są skutki uboczne seroxatu??występuja tylko na poczatku??ja juz biore
tydzien i nadal jest mi żle...żle sypiam..czuje sie jak alien..
brać czy nie brać?
Już kilka razy trafiałam na to forum, ale zawsze tylko sobie trochę
poczytałam. Od kilku lat zmagam się z deprechą, nawet kiedyś przez jakiś czas
bralam fluoksetynę. Pomogla, doły się skończyły, ale za to pojawily się takie
"górki" i problemy z koncentracją, że zawaliłam sesję. No więc odstawiłam.
Potem ostatecznie zawalilam studia, bo doły znowu wrócily. Teraz jestem na
innych studiach, mam pracę. Tylko, ze widzę, ze sobie nie radzę dalej. Jak mam
gorsze dni, to wszystko mi jedno i nie wstaję. W pracy gorzej, w szkole tez.
Pomiędzy dołkami zdarzają się górki, gdy wszystko gra i skutecznie odwodzi
mnie to od podjecia leczenia. Jakiś czas temu byłam u psychologa, polecił iść
do psychiatry, poszłam do psychiatry, dostałam receptę na seroxat. Miałam go
kupić, ale uznałam, że to bez sensu, bo oczywiście jakiś lęk przed braniem
leków po raz kolejny sprawił, że nagle poczułam się o 180 stopni lepiej i
uznałam ze zadnych leków nie potrzebuję. Recepta straciła ważność, a ja znowu
ległam w gruzach. Znowu psychiatra. Tym razem przepisała mi Zoloft i Depakine
Chrono. No i znowu mam ten sam dylemat, poczytałam sobie o skutkach ubocznych
tego wszystkiego i pomyślalam, czy ja na pewno nie dam sobie rady?
Przyjaciele uważają, że lepsza dla mnie byłaby jakaś terapia. Psychiatra
twierdzi, że terapia mi nie pomoże w takim etapie. Ale moze mowi tak, bo wie,
ze jak zaczne brać leki, to wrócę do niej po receptę i zarobi na mnie kolejne
kilkadziesiąt zlotych , a jak pójdę na terapię, to już ani grosza, bo na
terapię na pewno prywatnie się nie zapiszę, bo mnie nie stać.
Poza tym zastanawiam się, gdzie mogłabym za darmo na taką terapię iśc, mieszka
m w Łodzi i nic nie mogę znaleźć. Czy jestem skazana tylko na branie
psychotropów. jesli ktoś moze mi coś poradzić, to byłabym wdzięczna!
Nie wiem czy to prawda ale podobno seroxat ma dużo skutków ubocznych
Ja biorę Lexapro trzeci tydzień dawkę 15mg. I czuję się coraz lepiej. Słyszałam,
z Lexapro ma najmniej skutków ubocznych, ale może nie na każdego zadziałać.
Seroxat ma wiecej skutków ubocznych ale chyba ma lepsze działanie
Nieprawda.Lexapro to lek trójpierścieniowy a seroxat ssri-ssri zawsze maj dużo
mniej skutków ubocznych
uwazam ze w rexetinie widac drobinki szałwi (zanieczyszczenie ;)

apropo skutków ubocznych to po herbatce z piołunu mam niesmak w ustach
po seroxacie zadnych sensacji ubocznych - tak jak placebo :]
seroxat a cykle

trochę poczytałam na temat leków antydepresyjnych....możecie się podzielić
swoimi doświadczeniami...czy podnosi poziom prolaktyty (tak jest w ulotce),
jak pomyślę o skutkach ubocznych, to się boję kuracji
hmm fakt ja miałem tak na citalu i seroxacie ale teraz stosuję lexapro i co ciekawe nie mam żadnych skutków ubocznych mimo że to też ssri-no może tylko to że troszkę utyłem ale trudno...
No wiem. 2 tyg. temu nie brałam Seroxatu 2 dni i miałam potworne skutki uboczne, a teraz 3 dni bez i narazie jest okej. Zobaczymy jak będzie dalej. Mam nadzieję na dobre:-)
isabelchen zazdroszcze Ci wynikow....
szczegolnie pozimu ft3!

Czy Ty czasem nie jestes otepiala od seroxatu? i "zemczono senna" od tego?
takie maja czasem skutki uboczne srodki na depresje.. tyc od niech tez mozna.
Hmm brałaś seroxat tak? Posłuchaj.Przy nerwicy jak najbardziej występują zawoty
głowy bardzo często.Piszesz że jak brałaś lek to żadko bywały te zawroty głowy a
jak nie brałaś leku to były prawie non stop? Miałem to samo plus jak nie brałem
leków to oprócz pisków w uszach i zawrotach miałem : mdłości,bóle głowy,uczucie
grypy i wyczerpanie że wstać nie mogłem.I co się okazało ? Że to migrena i leki
na migrenę pomogły.Mylałem że to wina uzależnienia od seroxatu ale to niemożliwe
aż w końcu okazało się że migrena bo takie leki jak seroxat łagodzą migrenę i
dlatego jak ich nie brałem 2-3 dni to migrena wracała i to tak że nie mogłem
funkcjonować.Miaem takie same akcje że jak ćwiczyłem to kręciło się we łbie aż
prawie wywalałem się.Oczywiście nie musi być to migrena a znak nerwicy że jej
nie wyleczyłaś.Więc jeśli trzeba to bierz jeszcze ten lek.Jeżeli przyjdzie pora
na odstawienie leku a objawy będą trwały dłużej niż 3-4 tygodnie-czyli zawroty
głowy itp. po odstawieniu antydepresanta to idź lepiej do lekarza i zrób badania
na migrenę.Jest jeszcze inna sprawa że ludzie którzy brali seroxat i go
odstawili po kilku miesiącach też przeżywali efekty odstawienne i to
mocno.Trwały u nich te efekty odstawienne nawet rok czy dwa ale mijały.W moim
przypadku po miesiącu niebrania leku byłem tak w złym stanie fizycznym że
musiałem na własną rękę zacząć przyjmować leki przeciwmigrenowe i zawroty,bóle
głowy oraz nudności przeszły.W tym jeszcze pomaga kawa rozpuszczalna z mleczkiem
codziennie rano i osłabia objawy jakie opisujesz.Teraz dochodzę do wniosku że
nie miałem nigdy migreny a dostałem jej przez zażywanie właśnie seroxatu.Wydaje
mi się że to jest utajniony skutek uboczny trwały brania tego leku.Migreny
dostałem od momentu odstawienia seroxatu i nier mijała i jak mówię tylko leki
migrenowe i kawa mi naprawdę pomogły a ja myślałem że to uzależnienie.Czyli
wychodzi na to że biorąc seroxat nawet przez miesiąc a potem odstawienie go
powoduje migrenę do końca życia tylko nik tego nie uzasadnił i lek ten jest
obracany dalej na rynku.Powiem tylko że jak biorę antydepresanty to nie muszę
brać antymigrenowców bo objawy migreny ustępują pod wpływem antydepresantów
jednak objawy migreny ustępują całkowicie po zażyciu seroxatu właśnie a po
zażyciu innych antydepresantów objawy migreny maleją ale tylko w niewielkim
stopniu dlatego w tym seroxacie coś musi być że 10-20% ludzi biorących powoduje
trwałą migrenę do ko ńca życia.To tylko moje rozterki ale napisałem co możesz
zrobić jak cię głowa boli i masz zawroty itp po odstawieniu seroxatu-iść do
lekarza i stwierdzić czy to nie migrena i wziąć coś przeciwbólowego np.
ibuprofen a ulga będzie natychmiastowa-wtedy będzie to migrena.Objawy
odstawienne trwają max 2 tygodnie więc to norma ale jeśli trwają miesiąc i
dłużej to polecam zbadać się pod kątem migreny bo seroxat to dobry lek na
depresję ale chyba przyczynia się do uszkadzania naczyń krwionośnych koło głowy
i to powoduje migrenę na stałe.Takioe jest zdanie na mój temat i jeli kiedyś
media potwierdzą że ten lek powoduje migrenę nieodwrcalaną po zaprzestaniu jego
przyjmowania to będzie spore odszkodowanie i bankrót firmy glaxo smith
cline.Napewno wiele osób ma po seroxacie objawy odstawienne i to nawet trwajce
rok i dłużej a dla mnie jest to poprostu migrena jako efekt uboczny przyjmowania
tego preparatu i to do końca życia:(
ten post oczywiscie nie jest prawdziwy chcialem cie troszke przestraszyc
tylko ;) mi leki wyeliminowaly natrectwa i fobie zmniejszyly. był to seroxat.
ale przerwalem branie bo rodzice musieli duzo placic, stwierdzilem ze jestem
zdrowy tylko dlatego. leki nie wyleczą z fobii ale mogą byc pomocne. sprobuj
BSM a nie marudz juz ze :P patrz jak sie wypowiada koles tutaj:
www.biotechnolog.pl/news-524.htm post na dole >>>

""""""""""""""""""""""""""""""
~Gość (19.05.2007)
"Leczyć byle nie wyleczyć" - to jest motto koncernów farmaceutycznych. Bowiem
leki na nowotwory są bardzo drogie (za sprawą patentów), dają POTĘŻNE zyski i
jest PEWNY płatnik (czyli państwo poprzez ubezpieczenia społeczne). Chory idzie
do lekarza, lekarz zaleca chemię, chemia kosztuje krocie, państwo (czyli my
wszyscy) za chemię płaci, pacjent żyje dłużej także można więcej na nim
zarobić, potem pojawiają się najczęściej przerzuty i znowu się zarabia, aż do
śmierci pacjenta.
Czytam o ciągłym progresie w walce z rakiem, a tak naprawdę to zawracanie kijem
Wisły, bo w interesie tych którzy te leki mają produkować nie leży wynalezienie
sposobu na naprawdę skuteczny (leczący) lek. Na chemioterapię w życiu bym się
nie zdecydował (zresztą jak większość lekarzy-onkologów). Raz, że chemia
niszczy cały organizm, dwa, że najczęściej przedłuża życie (o miesiące
najczęściej), ale ma taki efekt uboczny, że powoduje nowotwory wtórne.
Niech znajdą się w końcu do cholery ludzie odważni i udowodnią, że warto być
biotechnologiem, że te 100 lat w walce z rakiem zostało zakończone zwycięstwem!
Przecież to żałosne jest co się dzieje w 'walce' z tą chorobą.
Gówniani panowie z koncernów farmaceutycznych to największa przeszkoda w
nowatorskich przedsięwzięciach i w odkrywaniu oraz wprowadzaniu działających, o
małych skutkach ubocznych leków!
Poza tym są rzeczy o których 'filozofom się nie śniło' i radzę spróbować tym
którzy zajmują się nauką i udowodnić że ta metoda - o której zaraz - nie działa
(- nie udowodnicie, bo się nie da!) a jak działa to dlaczego - "Metoda
samoleczenia BSM". Niszczy nowotwory i są na to setki przykładów. Najlepiej
ambulatoryjnie spróbować i szczeny poopadają. Zresztą co niektórzy lekarze już
o tym wiedzą i po cichu doradzają!
Co dalej. Kanadyjscy naukowcy wpadli na DCA. Oczywiście przemilczano - no bo
przecież nie da się opatentować! Ale dziś jest internet i tak łatwo nie można
już ludźmi manipulować i blokować informacji. Dla wszystkich którzy szukają
metod innych niż te które nabijają kabzy bogatym panom z koncernów, a
skorumpowanych i ograniczonych lekarzy wysyłają na wycieczki zagraniczne:
www.thedcasite.com/ - strona po angielsku, ludzie sami testują NaDCA na
sobie wbrew FDA czy jak się ta gówniana organizacja przestępcza nazywa...
Życzę wszystkim zdrowia, a polskim naukowcom wiele siły żeby przebić się przez
mur obojętności dla skutecznych leków, innowacyjnych pomysłów, siły i
wytrwałości oraz dużo, dużo... szczęścia!
"""""""""""""""""""""""""""""""""""'

pozdrawiam i pamietaj ze sa rzeczy ktore mogą nam pomoc.
Witam wszystkich serdecznie, a szczególnie tych IBS-owców, którzy do nas
dołączyli :) Dawno się nie odzywałam, ale cały czas śledziłam Wasze wypowiedzi,
a ostatni tydzień byłam jeszcze na urlopie, więc nie miałam dostępu do netu..
Nie odzywałam się zbytnio, bo u mnie nie zmieniało się zbyt wiele. Tzn., moje
dolegliwości zmniejszyły się i przestały utrudniać mi życie (niezorientowanym
wspomnę tylko, że terzci m-c leczę się u psychologa-psychoterapeuty i biorę
leki antydepresyjne "seroxat"). Życie wydaje mi się prostsze, świat pięknięjszy
i mam więcej wiary w siebie, mam więcej ochoty na kotakty z ludźmi i rozrywki.
Nie boję się chodzić na angielski, zebrania, czy jechać długo autobusem.
Jedynym moim problemem były zaparcia i jak narazie nic sie nie zmieniło - wciąż
przeczyszczam się czopkami. Kilka dni temu byłam u mojego psychologa i on
powiedział, że to bardzo możliwe iż taki jest skutek uboczny brania leku.
Jednocześni stwierdził, że te zaparcia mogą być ostatnią fazą choroby, której
nie mogę pokonać, coś się jeszcze zablokowało. Postanowiliśmy więc spróbować i
zwiększyć na m-c dawkę leku na 1,5 tabletki na dzień. Zobaczymy jakie będą tego
skutki.. Narazie nic się nie zmieniło, ale to dopiero kilka dni, a poza tym,
akurat mam te "gorsze" dni w życiu kobiety, więc moje zaparcia zwykle były
jeszcze mocniejsze. Ale wierzę, że jakoś mi przejdą, a jeśli nie to trudno,
będę się z tym męczyć dopóki nie odstawię leków... Chcę jeszcze wspomnieć, że
wciąż mam gorsze dni, głównie wieczorami, a przede wszystkim męczą mnie jeszcze
gazy (to chyba głównie przez te zaparcia), no i wciąż głośno burczy mi w
brzuchu gdy zrobię się głodna, ale chyba taki już urok mojego brzuszka :)
Najbardziej przeszły mi wszelkiego rodzaju kolki, kłucia w boku, przewalania
się pokarmu, tego uczucia jakby mnie ktoś ściskał szerokim pasem od bioder, aż
popłuca.. Te dolegliwości już rzadko mi się zdarzają.. No i przede wszystkim
nie myślę o tym już tak dużo. Dawniej mysl o brzuchu zaprzątała moją głowę
ciągle, cokolwiek robiłam. Teraz jadę tramwajem i łapię się na tym, że myslę o
zupełnie innych rzeczach, zapominam o brzuchu.. Zdaję sobie sprawę, że leczenie
może potrwać jeszcze długo, bo nie ma co sie łudzić, że pozbędę się szybko
choroby, z którą walczyłam 5-6 lat..
A i jeszcze chciałam poruszyć pewien temat.. Któraś z Was (nie mogę znaleźć tej
wypowiedzi, ale pamiętam, że coś takiego czytałam) tu ostatnio wspominała, że
nie sądzi by stres wpływał na jej dolegliwości, bo jej życie jest ustatkowane..
Moje życie od jakiś 2-3 lat też jest ustakowane, mam pracę, stałego chłopaka, z
którym wynajmuję mieszkanie, w miarę dobre stosunki z rodzicami, grupę
sprawdzonych znajomych, a jednak moje zdrowie pogarszało się w ciągu tych kilku
lat coraz bardziej.. Zastanawiałam się dlaczego i pomyslałam, że może to jakieś
stresy z przeszłości, a nie z dzisiaj w nas siedzą i tak na nas działają..
Zastanawiałam się jakie było wasze dzieciństwo?? Ja od 4 lat nie mieszkam z
rodzicami, wyprowadziłam się do innego miasta, między innymi dlatego, że moje
układy z rodzicami nie były najlepsze.. Nie chodzi o to że ktoś mnie bił, że
czegoś mi brakowało..nie.. Chodzi o to, że nigdy nie potrafiliśmy się dogadać..
Przez cały czas czułam presję, że musię być dobrą uczennicą, dobrym dzieckiem,
nie mogłam się wyluzować i być sobą. Rodzice trzymali mnie krótko, na niewiele
pozwalali, a przede wszystkim nie liczyli się z moimi uczuciami i pragnieniami,
wciąż chcieli mnie zmieniać, wciąż się czegoś czepiali, cokolwiek bym nie
zrobiła i nie wiem jak się starała, zawsze było nie dość dobrze.. Nie mogłam z
nimi porozmawiać o swoich problemach i uczuciach - nigdy nie było między nami
takiej więzi, nie wiem może kiedyś nie było to w "modzie"..teraz trochę inaczej
wychowuje się dzieci.. Kiedy byłam nastolatką zauważyłam że rodzice chcą
układać mi życie po swojemu, nie słuchali moich pragnień, dlatego wyjechałam..
A jak było u Was? Czy też czuliście się do niczego, niedoceniani, naciskani,
brakowało Wam zwykłej czułości i miłości ze strony rodziców gdy byliście
dziećmi? Moje stosunki z rodzicami są obecnie dobre, pogodzili się z moją
decyzją i przestali się wtrącać (mieszkamy ok 200 km od siebie), ale myslę, że
wciąż siedzi i ciągnie się za mną jakiś żal do nich, że dali mi inne
dzieciństwo niż chciałam (zawsze marzyłam o ciepłym, otwartym domu pełnym
miłości i szczerych, otwartych rozmów), że to z dzieciństwa wzięła się ta moja
niepewnośc w siebie, strach przed nowymi wyzwaniami, że sobię nie poradzę, że
jestem do niczego..
Przepraszam że tak się rozpisałam, ale ciekawa jestem jakie są Wasze
doświadczenia z dzieciństwa, czy przeszłości (nie koniecznie związane tylko z
rodziacmi).. Może uda nam się znaleść jakieś źródło, początek, z którego każdy
z nas nabawił się tej wstrętnej dolegliwości...
# mianseryna (Lerivon, Mianserin) - 60-120 mg/d

# maprotylina (Ludiomil) - 100-150 mg/d

# tianeptyna (Coaxil) - 25-37,5 mg/d

# wenlafaksyna (Efectin) - 75-225 mg/d

# mirtazapina (Remeron) 30-45 mg/d

# milnacipran (Ixel 50) - 100 mg/d

Do leków najnowszej generacji zaliczane są natomiast selektywne inhibitory
wychwytu serotoniny - SSRI (selective serotonine re-uptake inhibitors). Należy
do nich fluoksetyna (znana pod handlową nazwą Prozac), paroksetyna (czyli
Seroxat), citalopram, fluwoksamina (Fevarin), sertralina. Związki te różnią się
strukturalnie, są produkowane przez różne firmy farmaceutyczne, ale zasada ich
działania sprowadza się do tego samego. Zapobiegają "wyłapaniu" neurotransmitera
serotoniny z powrotem do wnętrza neuronu podnosząc tym samym ilość działającego
przekaźnika, co ma ogromne znaczenie dla przekaźnictwa w neuronie. Nie wchodzą w
szkodliwe reakcje z alkoholem i nie upośledzają sprawności motorycznej. Dzięki
bardzo wybiórczemu działaniu tylko na jeden proces w jednego typu komórkach
nerwowych nie dają również wielu innych skutków ubocznych, znanych chorym
zażywającym TLPD. (Nie powodują na przykład tycia, a nawet przeciwnie, pacjenci
tracą na wadze.) Przeznaczone są więc dla większej grupy osób, pomagają ponadto
przy bulimii, zaburzeniach obsesyjno-kompulsywnych. Nie można się także nimi
zatruć, czyli popełnić samobójstwa na skutek przedawkowania.

Czy o te leki Ci chodziło, kolego mający inne zdanie?

Dziwi mnie bardzo fakt,że koledzy z epoki przedunijnej tak bardzo krytykują
ludzi młodych, takich jak ja,którzy popierają nowoczesne systemy zarządzania
i zachodnie standardy pracy. Dziwi mnie również fakt, że wszelkie poparcie
nowego Pana prezesa wyzwala tyle nienawiści u ludzi , którzy prawdopodobnie
zostali odsunięci od swoich stanowisk, gdyż w ocenie nowej kadry kierowniczej
nie spełniali tych nowoczesnych , unijnych standardów.
Panowie, to nowy zarząd przyjął mnie do pracy i właśnie im jestem winny moją
głęboko rozumianą lojalność i posłuszeństwo zawodowe, tak pracuje zachód, cały
zachód ma taką filozofię, dlatego doszli do tego do czego nasz, a właściwie to
Wasz system socjalistyczny nie doszedł.Zachodni obywatel jest lojalny i oddany
swojemu pracodawcy, zachodni obywatel pokłada głęboką wiarę w słuszność decyzji
swojego prezesa, dyrektora, prezydenta itd. Natomiast wszelkiej maści frustraci
ludzie nie znających podstawowych zasad funkcjonowania demokratycznego państwa
mający swoje korzenie głęboko tkwiące w socjalistycznej epoce,zawsze będą tak
jątrzyć i podważać słuszne idee wolnych cywilizacji.
Panowie zamierzchłej epoki, dajcie , nam młodym , pracować wydajnie i spokojnie
dajcie nam tylko puste przedpole ,bo w Wasze doświadczenia życiowe i zawodowe to
my nie wierzymy i wg. nas podlegają one jedynie bezlitosnej krytyce albo
surowej ocenie prokuratora( nie mającego powiązań z obalonym systemem)
To my , młodzi ,mający doświadczenia zawodowe w zachodniej Europie, wracamy
i wdrażamy te idee a jeżeli starsze pokolenie (myślę o nowym prezesie)
jest gorącym zwolennikiem tych przemian , to jest nam po drodze i razem będziemy
tworzyć wspólną Europę, tutaj w naszej ojczyźnie.
Panowie oponenci, damy radę i bez Was, damy radę tym bardziej bez Was.

>